Pamiętam
Choć nie wiem co z tego wynika
Dużo? Mało? W sam raz?
Nie chcę już ni pięknych szklanic
Ni wytrawnego wina
Jestem jak narzędzie
Pojawi się śrubka – przykręcę, odkręcę
Reaktywnie raczej jestem
Dłoń wyciągam do tyłu
I przez chwilę czekam
Choć przecież wiem, że czasu nie przebije
Z Twoją się nie spotka
Ale wyciągam
Reaktywnie raczej jestem
Jeszcze
Bo czuję jak moja zanika po brzegach
Co byś na to powiedział?
Na kamieniu dłoń spocznie
I się z nim wymieni
Trochę naskórka za drobiny piasku startego
Wzrokiem oczu mchu szukam
W gardle czując wino
Temu smakowi wierząc
Czekam
Reaktywnie raczej jestem


Komentarze
Pokaż komentarze (6)