
Jestem emerytowanym urzędnikiem państwowym kierowniczego szczebla administracji wojewódzkiej. Nazywa się nas „państwowcami”. Długa praktyka zawodowa upoważnia mnie do zabrania głosu w dyskusji na temat wysokiego rozluźnienia kultury urzędniczej państwa polskiego.
Na szczycie tego rozluźnienia złym przykładem bryluję u nas najwyżsi urzędnicy państwa czyli prezydent i premier. Przymiotnik „urzędnicy” rozwiewa wątpliwości co do ich konstytucyjnej roli określonej „władzą wykonawczą”, a więc służebną wobec władzy najwyższej jaką jest naród reprezentowany przez parlament /sejm i senat/.
Władzą stanowiącą porządek ustrojowy w państwie jest Sejm o przymiotniku „władza ustawodawcza”, której decyzję wykonują właśnie władze wykonawcze” czyli Rada Ministrów na czele z premierem i Prezydent.
Stanowi o tym Konstytucja.
Art.146.
Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej.
Rada Ministrów kieruje administracją rządową.
W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności:
1) zapewnia wykonanie ustaw,
2) wydaje rozporządzenia,
3) koordynuje i kontroluje prace organów administracji rządowej,
4) chroni interesy Skarbu Państwa,
5) uchwala projekt budżetu państwa,
6) kieruje wykonaniem budżetu państwa oraz uchwala zamknięcie rachunków państwowych i sprawozdanie z wykonania budżetu,
Rada Ministrów kieruje administracją rządową.
W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności:
1) zapewnia wykonanie ustaw,
2) wydaje rozporządzenia,
3) koordynuje i kontroluje prace organów administracji rządowej,
4) chroni interesy Skarbu Państwa,
5) uchwala projekt budżetu państwa,
6) kieruje wykonaniem budżetu państwa oraz uchwala zamknięcie rachunków państwowych i sprawozdanie z wykonania budżetu.
Art. 126.
1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej.
2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.
3. Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach.
Art. 133.
Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych:
1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat,
2) mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych,
3) przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych przy nim przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych.
4) Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Radą Minstrów.
Jak z powyższego widać „zakres czynności” obu wykonawczych organów państwowych precyzuje konstytucja. Wszystko pozostałe nie wymienione wyżej zadania konstytucyjne nie mają charakteru fakultatywnego tylko porządkowy bez wpływu na konfigurację politycznej roli państwa.
Owe publiczne starcia prezydenta RP z premierem RP na ustrojowym tle całokształtu polityki państwa pochodzą z obszaru konstytucyjnych uprawnień Rady Ministrów, a nie prezydenta. Tak więc inicjacje sporów na tym tle ze strony prezydenta są bezpodstawne i mają szkodliwy wpływ na autorytet państwa co wymaga interwencji państwowego zwierzchnictwa nad skłóconymi czyli sejmu.
Ponieważ nie ma regulaminów wykroczeń dyscyplinarnych dla urzędników o podmiotowości „władzy wykonawczej” to arbitrem tych sporów powinien być sejm.
Co prawda dziwnie to brzmi skoro konstytucyjnie strażnikiem ustawy zasadniczej jest prezydent – tu niestety strona sporu. Mimo to /a może właśnie dlatego/ najwyższa władza w państwie czyli sejm powinien przeciwdziałać zjawisku wielkiego osłabienia państwa przez skłócone instytucje władzy wykonawczej tegoż państwa.
Brak tej reakcji w sytuacji poważnego militarnego zagrożenia państwa sejm nie może być bezradny choćby z braku umocowań ustawy zasadniczej. Najwyższa władza w państwie ma moralny obowiązek dbania o najżywotniejszy interes narodu tego państwa - miejsce życia wszystkich Polaków.
Czy może być coś ważniejsze ponadto?
Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka