614 obserwujących
1599 notek
9336k odsłon
  13537   0

Puzzle smoleńskie - dla początkujących

xubs

xubs

Nie dysponuje Cieszewski też sat. zdjęciami z 6-go, 7-go, 8-go i 9-go kwietnia[4], by rozwinąć swą myśl badawczą. Poprzestaje on zatem na takim ezopowym postawieniu sprawy: „Nadzwyczajne podobieństwo przestrzennego rozmieszczenia białych plam z przestrzennym rozmieszczeniem szczątków samolotu pozostaje tajemnicą albo być może technologiczną zagadką, gdyż jest praktycznie niemożliwe, by był to tak niewiarygodny zbieg okoliczności. Toteż zjawisko to powinno zostać zbadane”[5].

5-04-2010

Nieco wcześniej zaś CC stwierdza, porównując (z tym z 5-04-2010) zdjęcia satelitarne z poprzednich lat, iż o ile nie był to okres czasu (środek zimy), kiedy to cała okolica spowita była białym puchem, to w analogicznych przedziałach czasowych, jak ten kwietniowy z 2010, na tym obszarze (polanka samosiejek) wcale nie gromadził się śnieg. Ciśnie się tedy na usta proste, dziecinne można by rzec, pytanie: jeśli nie śnieg, to co (zalega 5 kwietnia 2010 po wschodniej stronie lotniska XUBS), co jest zamaskowane na biało (by imitować hałdy śniegu)? Tego pytania niestety CC nie stawia, jakby akurat jemu się nie nasuwało. Ale czytelnikowi prac CC się może, mimo wszystko, nasunąć. Sam autor wszak podkreśla zdumiewające podobieństwo między plamami nie-śniegu a schematem rozkładu szczątków samolotu na polance samosiejek, lecz za żadne skarby CC nie wchodzi w obszar domniemywania, co to za sztuczny twór przy XUBS może być. Tak jakby CC wzbraniał się przed połączeniem tych właśnie klocków z jeszcze innymi elementami swojej układanki.

 

Jakimi? „Brzozowymi”, rzecz jasna. W art. „Czasoprzestrzenna analiza złamanego drzewa przy użyciu zdjęć satelitarnych” Cieszewski stwierdza jednoznacznie: „Tu 154M nie mógł uderzyć w brzozę, gdyż była ona złamana już 5.04.2010” i dodaje nieco dalej (co dla osób znających moją „Czerwoną stronę Księżyca”[6] może zabrzmieć znajomo): „Warto na koniec zwrócić uwagę na jeden jeszcze istotny fakt. Widoczne na działce Bodina tuż obok złamanej brzozy drewniany barak i sterty śmieci były nieporuszone od 5.04.2010 do 12.04.2010. Gdyby kilka metrów nad nimi miały miejsce takie podmuchy z silników, które pchały samolot ważący 80 ton z prędkością 75 m/s, to nie tylko śmieci, lecz również prawdopodobnie i barak musiałyby zmienić swoje pozycje.”Ale na tym nie koniec, gdyż CC jeszcze tak ciągnie swój wywód: Nieporuszone obiekty na działce Bodina, będące śmieciami i plastikowymi reklamówkami, wskazują na przelot tupolewa[??? – przyp. F.Y.M.] na wysokości dużo większej niż 5,1 do 6,6 m, jak podano w oficjalnych raportach, albo jego przelot na ścieżce lotu oddalonej od tego miejsca”. W jaki sposób nieporuszone śmieci mogą wskazywać na wysoki przelot tupolewa CC już szerzej nie wyjaśnia.    

 

Ale znów wróćmy do sedna sprawy z puzzlami. Ma więc Cieszewski z jednej strony: ludzką, a zapewne i umundurowaną, ruską ręką zmajstrowane „antropogeniczne artefakty” na późniejszym „miejscu katastrofy”, czyli nie-śnieg, a z drugiej: złamaną z dużym czasowym wyprzedzeniem brzozę, która nie mogła ulec zniszczeniu 10-04 (ma też CC dodatkowo sterty śmieci pod tymże drzewem, które nie uchowałyby się, gdyby tuż nad nimi przemknął odrzutowiec). Ma CC dwa elementy swej układanki i jakoś nie widzi lub nie chce widzieć między nimi żadnego związku. Jakby niedostrzegalne było to, że z wyprzedzeniem czasowym szykowano po prostu cały „teren katastrofy” („prezydenckiego tupolewa”). Nie-śnieg jednak, co chyba oczywiste, nie mógł 5 kwietnia 2010 r. maskować szczątków polskiego tupolewa, który leciał 10 Kwietnia, skoro brał on udział 6-go kwietnia (2010) w oblocie technicznym, 7-go w locie do Smoleńska, zaś 8-go w locie do Pragi. Czy jednak nie mógł nie-śnieg na XUBS skrywać szczątków imitujących(późniejszego) „prezydenckiego tupolewa”? Takiego pytania CC nie stawia, gdyż za takie pytanie zostałby wykluczony z grona „Galileuszów” nauki polskiej.     

 

Tak, tak, to nie pomyłka na koniec w moim tekście. W art. „Ingerencje władzy w autonomię nauki” B. Fedyszak-Radziejowska[7] w zbiorze prac zgłoszonych w ramach II KS, w typowym dla siebie, brawurowym stylu, do losów Galileusza (kontra Trybunał Rzymskiej Inkwizycji) porównuje sytuację (niezależnych, autonomicznych, niepokornych itp. ma się rozumieć) naukowców skupionych wokół ZP min. Macierewicza, prześladowanych bezlitośnie przez władze i media III RP. To bowiem, że ci naukowcy (plus zaprzyjaźnione z nimi media) sami prześladują innych naukowców, nieco umknęło uwadze Fedyszak-Radziejowskiej, ale mniejsza z tym. Historia nauki wszak, jak to historia w ogóle, lubi płatać figle osobom, które mają wzrok ostry, lecz ostrość ich spojrzenia wynika z oglądania świata jednym okiem(np. tylko prawym – albo tylko lewym). Fedyszak-Radziejowska nie może wspominać w swym opracowaniu głośnego wystąpienia G. Brauna na III KS, który właśnie do obrońców systemu Ptolemeusza, a nie kopernikańskiego, niestety, porównał osoby biorące udział w KS, trzymające się polanki samosiejek jak pijany wiejskiego płotu i mimo upływu lat niedostrzegające inscenizacji lotniczej katastrofy PLF 101. Ale trzeba oddać honor specjalizującej się w socjologii wsi Fedyszak-Radziejowskiej, ponieważ swój artykuł pisała rok wcześniej, tj. na długo zanim pojawił się na III KS wywrotowiec Braun, który najwyraźniej przesiedział kilka lat w oślej ławce i nie wie, jak składać smoleńskie wybuchowe puzzle tudzież wypadkowe klocki lego[8].

lego

[1] „Materiały konferencyjne. II Konferencja Smoleńska 21-22.10.2013”, Warszawa 2014, s. 75-82.

[2] J.w., s. 85.

[3] A może manewry związane z „wyładunkiem” jakiegoś złomu lotniczego na polankę samosiejek? Por. https://yurigagarinblog.files.wordpress.com/2014/02/fym-ts-2.pdf s. 19.

[4] Zdjęcie z 9-04-2010, z którego Cieszewski korzystał we wcześniejszych swych badaniach, nie obejmowało (wg ustaleń CC) wschodniej części lotniska XUBS, por. https://yurigagarinblog.files.wordpress.com/2014/02/fym-ts-2.pdf s. 1. Naturalnie, by uzupełnić tę lukę (tj. dotyczącą tego, co się działo w kwietniu na kilka dni przed „katastrofą smoleńską” w okolicach lotniska Siewiernyj), należałoby sięgnąć do innych źródeł aniżeli tylko te satelitarne – np. do zdjęć wykonanych z pokładu „premierskiego tupolewa” podczas podchodzenia do lądowania 7-04-2010 i/lub do zdjęć wykonywanych w okolicy XUBS przez inne osoby.

[5] „Materiały konferencyjne. II Konferencja Smoleńska 21-22.10.2013”, Warszawa 2014, s. 85.

[7] „Materiały konferencyjne. II Konferencja Smoleńska 21-22.10.2013”, Warszawa 2014, s. 299-308.

Lubię to! Skomentuj156 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale