0 obserwujących
11 notek
21k odsłon
153 odsłony

Geopolityka

Wykop Skomentuj

Łi, we pipl.

We wsi mieszkam socjalnie wymieszanej. Tu inteligent, tam półinteligent, a tam professór. Bliskość Warszawy przeorała już tę okolicę, zanim w niej osiedliśmy. Dziesiątą część populacji stanowią jednak nadal zacni Bracia Chłopi. Ujmujące, że w większości aktywni politycznie. Na PSL głosują. Rekonstruuję ich obraz geopolityki na podstawie poniższej m.in. rozmowy. Podobne w wyrazie odbywam z przedstawicielami wszystkich pokoleń. Dzieje się to pół godziny jazdy od Śródmieścia.
"Pan Pleban do szwalni szuka Ruskich, pan żonę zapyta, może koleżanki zaprosi z tej swojej Ukrainy, bo tam taka bieda w Rosji" - życzliwie mówi jedna sąsiadka. Na to się jej tłumaczy, że żona nie z Ukrainy, tylko z Rosji, że naród tam leniwy, więc do szwalni nie przyjedzie. I zaczyna się samemu rozważać; może by tak do szwalni...
Sąsiadka uprzejmie potakuje, ale swoje wie. Gdy poskrobać, dowiemy się, że świat wygląda tak: Ruskie żyją, jak sama nazwa wskazuje, w Rosji, ale nie lubią, żeby tak ich kraj nazywać, dlatego mówi się "Ukraina". Oprócz tych zwykłych Ruskich, są, okazuje się, jeszcze jakieś inne Ruskie, złe. To one gdzieś tam dalej żyją, a za Kaczora mają Putina, który napadł na tych dobrych Ruskich.
W zasadzie bym się niepokoił, że osoby o tak oryginalnym światopoglądzie wywierają wpływ na bieg spraw publicznych w Polsce, gdyby nie to, że głosują właśnie na PSL, no i że światopogląd taki dowodzi pełnej odporności na przekaz tv, skoro bowiem oczywistych faktów nie sposób ukorzenić w umysłach sąsiadów, to się pewnie i jakiej niedobrej propagandy tam nie zasieje, choć jednostki wyemancypowane zdradzają pewną skołnność do KOD-u.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale