Raczej jak ciężko pracujące córy Koryntu..
Taki sam poziom ..
Kręgosłupy miękkie , łepetynki obrotowe..
Już w PRL dziennikarze byli jednymi z największych delatorów. SB werbowała ich na pęczki.
Dziennikarze z tzw"podziemnych wydawnictw" równie ochoczo współpracowali.
Przyzwoitych dziennikarzy może kilku by się znalazło- ale większość "niezależnych" i "obiektywnych "asów dziennikarstwa w Polsce to bezkręgowce..
Wystarczy poczytać ..




Komentarze
Pokaż komentarze (2)