Podobno junior Zientarski - syn tego szpeca od samochodów- Zientarskiego seniora- ma na skutek wypadku uszkodzenie mózgu..
Śmiem przypuszczać ze junior miał uszkodzenie mózgu już wcześniej - przed wypadkiem, zanim rozwalił Ferrari..
Kto o zdrowych zmysłach przekracza na naszych drogach 200 ?
Ten gościu ponad 200 smigał w mieście na odcinku gdzie dopuszczalna prędkość jest 50.
Jakoś nie potrafię wykrzesać w sobie współczucia dla tego łepka..
Dobrze że rozwalił się tylko z drugm typkiem - a nie zabił nikogo..
Przecież jakby wpakował się na kogoś to liczba ofiar by skoczyła.. Rozpędzone do ponad 2 setek Ferrari wbijające sie w inne auto - a nie w filar mostu - to śmierć na miejscu..
Niech chłopak zdrowieje- cela czeka.. Chciaż przypuszczam że kaska starego zrobi swoje..
No i bandyta drogowy uniknie odpowiedzialności..




Komentarze
Pokaż komentarze (4)