Dlaczego Krzysztof Leski dziwi się na to co robi PO z dziennikarzami ? Ostatni zdziwił się że jakaś dziennikarka z 30minut- została pod byle pretekstem zwolniona.
Czy miał jakieś złudzenia że PO odpłaci za wspieranie w kampanii - możliwością zgarniania fruktów wszystkim "dziennikarzom" którzy im robili klakę?
Liczba miejsc gdzie słodkie owoce zwycięstwa można konsumować - jest ograniczona.. Tam zaczepią sie - po pacyfikacji dokonywanej teraz przez Pontona - tylko najwierniejsi z wiernych , miłośnicy PO..
Można rzec "sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało.." .
Nie trzeba było dokładać cegiełki do wygranej PO w wyborach.. Pamiętam dyskusje i teksty Leskiego z czasu kampanii wyborczej.. Popierał miśków z PO i w zgodności z linią - nawalał w PiS..
A teraz zdziwienie... Leski to przecież łebski gość - powinien wiedzieć że "Łaska pańska na pstrym koniu jeżdzi"..
Konik na którego postawili dziennikarze dziś traktuje ich kopytem..
Tylko jakoś nie mogę współczucia w sobie dla tych co przyczynili się do wygranej PO w wyborach - a teraz z kopyta dostają, wykrzesać..
Cóż...





Komentarze
Pokaż komentarze (20)