Szczyt hipokryzji i obłudy Donalda Tuska - POPa* stojącego na czele rządu PO to twierdzenie że chce "taniego państwa"..
Podczas orędzia Tusk z troską pochylał się nad głodnymi dziećmi, obiecywał cuda wianki..
A jak wygląda rzeczywistość?
Za grubą kase Tusk montuje Ministerstwo Prawdy i Miłości .
Zatrudnia zespół speców od PR - nie przypuszczam żeby za friko robili...
Stawki speców od PR - nie zamykają sie w kwotach 1000złotych na miesiąc...
Jak ma się to do zapowiedzi "taniego państwa" i oszczędności?
Za obietnicami Tuska - że "państwo zajmie się dziećmi" kryje sie obietnica w którą wierzę.. Chodzi o to że Tusk musi do gołej skóry ogolić Polaków z tego co jeszcze mają żeby znależć kaskę dla starozakonnych, bo przecież 65 miliardów obiecanych$ to nie w kij dmuchał..
No i za lody rachunek też będzie słony...
Dlatego teraz Tusk z taką troską chce opieki państwa nad dziećmi..
*POP- pełniący obowiązki polaka..





Komentarze
Pokaż komentarze (2)