Otóż,jest tajemnicą poliszynela ,że K.Wojtyła filozofem był kiepskim a papieżem - fenomenalnym.Tak rozpirzyć bolszewików na cztery wiatry jak on to zrobił, to nie wiem który z największych papieży by potrafił – napisał na blogu pleoneksi, niejaki Eine. Bloger to znany (przynajmniej dla mnie) głównie z tego, że ma taki, jakiś bioroentgen w oczach i na wskroś potrafi wynajdywać zagubione dzieci Lenina. Czyli, zdaje się każdego, kto nie uznaje metafizyki, lub od biedy kiedyś tam komunizował (biedny Platon i jego Państwo, też się musiał w młodości Iljicza naczytać). Ma więc ten bioroentgen Eine w swych trzewiach, korzysta z niego nader często i wysublimowane wydaje cenzurki, przeto głos jego, głosem rozsądku być musi.
Cóż więc, Jan Paweł II filozofem był kiepskim, łaja, nieco matałkowatego Wojtyłę, Eine, ale na szczęście zaraz się mityguje dodając, że za to Wojtyła papieżem był fenomenalnym. Widać można być fenomenalnym papieżem, pisząc nader kiepskie dziełka filozoficzne, za których filozoficzny poziom pewnie się musi Eine wstydzić, a być może nawet i czuć się nieco zażenowanym. Dyskomfort ociężałego umysłowo (ociężałego, jak na filozofa, rzecz jasna) papieża, wynagradza jednak Einemu papieskie rozpirzenie bolszewików. Blogerka poleoneksia całkiem przytomnie zauważyła, że papież w swym rozpirzaniu oszczędził chińskich i kubańskich towarzyszy, widać musiał papież nie mieć czasu, by rozpirzyć ich wszystkich. Pewnie go trwonił na (jak się okazało) daremnym ślęczeniem nad Pseudo Dionizym.
Ja ze swej strony chciałem jednak dodać jedną, małą uwagę. Skoro bowiem Karol Wojtyła rozpirzył bolszewików, co nie tylko dla Einego, ale dla ogromnej rzeszy katolików jest faktem raczej niepodważalnym, to należałoby chyba uznać, że bolszewików już nie ma. A przynajmniej, że wciąż nie są spirzeni, że światem, czy naszą jego częścią nie rządzą, że tak ich Wojtyła Karol urządził, że do dziś zęby zbierają. Innymi słowy, trzeba by do lamusa, włożyć teorię o wielkim, aczkolwiek cichym przewrocie, gdzie bolszewicy się cichcem, no i u m y ś l n i e, na kapitalistów przemianowali. Że wciąż chcą nam świat poprawiać, że nigdy nie przestali hołdować Leniowi, ino teraz celowo prowadzą wojnę przy użyciu innych środków i pod innym szyldem (Unia Europejska + Federacja Rosyjska). Trzeba by przyznać, że nie dał się ten Wojtyła wycackać, naprawdę bolszewików pogonił, przez co cała teoria o tym, że bolszewizm, choćby w SLD, PO, SPD, PSOE, PS istnieje i nadaje ton światu, jest niczym innym jak drwieniem z Ojca Świętego. On sam zaś, gdyby teorii o przeflancowaniu hołdować, staje się już nie tylko kiepskim filozofem, ale także i kiepskim papieżem, czyli medialnym produktem jest po prostu przereklamowanym.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)