Z racji tego, że, bodajże, już trzecia osoba składa mi propozycję podpisania jakiegoś oświadczenia, zdecydowałem się odpowiedzieć w jednym wpisie.
Pierwszy był Andrzej Łódż(nowy salon- linku brak), który złożył propozycję podpisania Karty Lewaka.W Karcie tej zrzec mam się m.in. prawa do ratowania życia w sytuacji, nazwijmy ją, eutanatycznej. To dobry pomysł. Gdyby Andrzej, jakk mawia jego kumpel, rzetelnie nad tekściorem popracował, to być może bym i tę Kartę podpisał. Piszę „być może”, bo ja walczę o prawo wyboru, (wybór pozostawiam sobie na później) czyli o prawo, tak bardzo umiłowane przez moich kolegów z prawicy.
Drugi był bloger Timmy, który z kolei namawia abym oświadczył, iż nie chce być leczony przez państwową służbę zdrowia i żebym zrzekł się płacenia na nią podatku. Co najciekawsze, uważa, że jako sympatyk Owsiaka, uznam ten pomysł za dobry i pozwolę prawakom zdechnąć na ulicach. Bo skoro pozwalam zdechnąć tym co Owsiaka nie lubią. Niestety państwowa służba zdrowia słusznie oparta jest na przymusie, i właśnie po to by nikt nie zdychał (chyba, że chce eutanazji – wtedy trzeba mu pomóc). Leczenie zaś sprzętem Owsiaka jest leczeniem sprzętem niegodnym, pozyskiwanym w sposób krzywdzący, coś jak transfuzja krwi u świadków Jehowych. Toteż skoro jest przymusowa służba zdrowia, namawiam przeciwników Owsiaka by ograniczyli się tylko do jej mocy leczniczych, tudzież sfinansowali sobie opiekę za własne pieniądze. Owsiaka sprzęt zostawcie w spokoju, to hedonizm oparty na sile nieczystej, to luksus co szkodzi, traktujcie go jak by był nieobecny i leczcie się tak jak dotychczas. Skoro Owsiak zorbił więcej złego, to zło to neutralizujcie.
Trzeci jest bloger toyah. Z toyahem jest trudna sprawa, bo toyah nie jest człowiekiem uczciwym. Przykładowo, ostatnio dwukrotnie zdarzyło mu się na mój temat skłamać.
I tak w poniedziałek napisał: Na przykład z prawdziwą radością zwróciłem dziś uwagę na to, w jak piękny i inteligentny sposób Galopujący Major zechciał porównać warszawskich powstańców do dzielnych bojowników Hamasu.
Dziś zaś dodał Nie będę tu się wdawał w dyskusję z Galopującym Majorem. Już kilka razy w jego wypadku miałem uczucie, że gadam do ściany. A po przedostatnim jego wybryku, kiedy porównał Powstańców Warszawy do terrorystów z Hamasu, doszedłem do wniosku, ze ta ściana zaczyna przypominać plazmę.
A oto co napisałem o AK i Hamasie
Za śmierć palestyńskiego dziecka można też winić Izrael. Jako tego, który strzelał, niósł odwet, zabijając 450 osób. Choć z rakiet ze Strefy Gazy przez 7 lat zginęło 15 osób. Ale to znaczy, że nie można się bronić, ubiegać ataku, strzelać do agresora, zwłaszcza gdy ten wejdzie z granatnikiem pomiędzy dzieci. Czy polscy żołnierze strzelali do Niemców, kryjących się za żywymi tarczami cywilów warszawskich? Czy cywilów tych zabijali?
Jak widać, owszem porównałem kogoś do Hamasu. Tyle, że byli to Niemcy, a konkretnie Niemcy pacyfikujący powstańców warszawskich. Z przyjemnością więc odpowiem toyahowi, również o tym czy mam zamiar gwizdać na księdza w szpitalu, a być może nawet podpiszę toyahowe oświadczenie. Ale najpierw mnie musi toyah przeprosić, gdyż jego kłamstwo wstrząsnęło mną do głębi i do żywego dotknęło me patriotyczne uczucia.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)