Doprawdy nie rozumiem dlaczego Kościół Katolicki koniecznie chce abym miał wolne w Święto Trzech Króli. I choć nie pogardzę dodatkowym dniem wolnym od pracy, to czemu akurat ma to być 6 stycznia? Cóż chcecie ode mnie Biskupi i czemuż to mnie zmuszacie do wolnego, kiedy ja o to nie proszę. Doprawdy, nazbyt jesteście łaskawi. Bo Kościołowi nie chodzi przecież o lud maryjny, gdyby chodziło, można by uchwalić dodatkowy dzień wolny od pracy. Wówczas każdy, kto czuje potrzebę, brałby w Trzech Króli wolne, a ja zaś mógłbym sobie wybrać wolne, wtedy kiedy mi to najbardziej pasuje. Na przykład 4 maja.
Zwolennicy przymusowego dnia wolnego w Święto Trzech Króli powołują się na tradycję. Ale zgodnie z ową tradycją, święto Trzech Króli obchodzono o wiele wcześniej niż np. Boże Narodzenie. Czy wobec tego nie powinno się tych świąt zamienić. W programie Szymona Hołowni jeden zakonnik, wspominał o takim pomyśle Ojca Świętego. Ale to są problemy wewnątrzkościelne. Tak jak wewnątrzkościelny jest problem: dlaczego nie ma wolnego w najważniejszy, dla katolików, dzień roku, tj. dzień ukrzyżowania Chrystusa. Tak czy inaczej ja i tak bym obchodził tę moją rodziną, agnostycką Wigilię. Czyli coś jak urodziny wszystkich bliskich naraz (każdy dostaje prezent!). Co bardziej hardzi wmawiają, aby zamienić 1 maja na Święto Trzech Króli. Pytanie tylko dlaczego akurat na 1 maja, a nie Pierwszy Dzień Świąt albo lany poniedziałek. Mają komuszki swój 1 maja, zaś katolicy świąt mają po kilka w roku i teraz chcą jeszcze jednego. No więc niech z któregoś ze swoich zrezygnują.
Niektórzy mówią, że jest demokracja, większość więc decyduję. Ale skoro tak, to pod głosowanie trzeba dać cały kalendarz, a nie tylko 1 maja kontra 6 stycznia. Niech lud wybierze, co i kiedy zechce świętować (np. każdy piątek). Co ciekawe, zastanawiająco cicho siedzą tzw. prawicowi wolnościowy. A przecież idealnym rozwiązaniem byłoby pozostawienie ludziom wolnego wyboru i całkowita rezygnacja z ustanawiania przymusowych dni wolnych do pracy. Przy rozwiązaniu idealnym, tzn. wywaleniu kodeksu pracy, to pracodawca dogadywałby się z pracownikami, kiedy mają mieć wolne. Wiek XIX pokazał, że świętowaliby, że ho, ho, a może i jeszcze dłużej.
Józef Maria Bocheński pisał, że Kościół formalnie podobny jest do komunizmu. Myślę, że nie tylko formalnie. Bo ze Świętym Trzech Króli jest tak samo jak z wolną niedzielą. Kochani biskupi boją się, że wierni ich nakazami wzgardzą, więc za pysk, i na siłę, każą politykom pozamykać supermarkety i zrobić wolne 6 stycznia.


Komentarze
Pokaż komentarze (45)