Mit 1 - Podczas finału WOŚP wolontariusze zbierają też na Przystanek Woodstock
Błąd. Oświadczenie ze strony internetowej WOŚP „Koszty organizacji Przystanku Woodstock i Finału pokrywane są z darów sponsorów, o których Fundacja każdorazowo zabiega.”
Mit 2 – TVP2 relacjonując WOŚP dokłada finansowo do finału
Błąd. TVP utrzymuje się z reklam i abonamentu. Relację z WOSP puszczane są zamiast programów telewizyjnych z ramówki, a nie zamiast reklam. Relacje są krótsze niż niektóre audycje (np. filmy) przez co reklam może być więcej. A przy dużej oglądalności TVP może a nich zarabiać (np. reklama przed Światełkiem do nieba). Przy oglądalności słabej, reklamy mogą wchodzić w dotychczasowy (np. miesięczny) pakiet reklamowy klienta TVP. Gdyby zamiast WOSP puszczano przez 8 godzin reklamy, nikt by TVP2 nie oglądał, z czego zdają sobie sprawę klienci. I dlatego by reklam nie wykupili.
Mit 3 – Kto inny zamiast Owsiaka zebrał by tyle samo, a może nawet więcej.
Błąd. Akcja, co z chęcią przyznają Owsiaka przeciwnicy, kojarzona jest głównie z Owsiakiem. I właśnie dla Owsiaka zbierają i na akcję Owsiaka ludzie płacą. Gdyby dziś zamiast Owsiaka zbierał Łukasz Warzecha, tyle samo by nie zebrano. Ponadto ci, co wierzą w powyższy mit często jednocześnie podnoszą, iż Owsiak to osobą mająca wielki (dodajmy negatywny) wpływ na młodzież. Skoro więc ma wpływ na młodzież, to właśnie ta młodzież kwestuje na jego prośbę. Na prośbę innych wzruszyłaby ramionami.
Mit 4 – Samorząd jest wykorzystywany przez WOŚP.
Błąd. Samorząd organizując koncerty wypełnia ustawowy obowiązek świadczenia usług użyteczności publicznej. Koncerty są dla wszystkich i często to jedyne publiczne atrakcję
plenerowe każdej zimy. Imprez tych życzą sobie wyborcy – tj. podatnicy. Ja np. wymagam aby samorząd pomógł. Samorządowcy dają nie dlatego, że boją się Owsiaka, tylko boją się wyborców. Gdyby większość wyborców Owsiaka nie chciała, to by samorządowcy woli wydać pieniądze na coś innego. Jeżeli ktoś ma inne zdanie zawsze może zrobić w danej gminie, powiecie sondaż. Podejrzewam jednak, że chętnych będzie mało.
Mit 5 – Wolontariusze stosują terror moralny.
Błąd. Terror zakłada przemoc, wolontariusze nie stosują przemocy. Gdyby prośbę składaną publicznie nazwać terrorem, to każdy polityk, premier, prezydent, pasażer autobusu, ktokolwiek, kto prosi nas o cokolwiek w miejscu publicznym musiałby być nazwany terrorystą. Źródłem moralnego dyskomfortu, po niewrzuceniu do puszki, są wyrzuty sumienia lub obawa przed tym co sobie o nas pomyślą inni. Źródłem jest więc własna moralność
i etyka, a nie niemoralne zachowanie wolontariuszy
Mit 6 Caritas bez nagłośnienia w mediach zbiera więcej pieniędzy.
Błąd. Akcje Caritasu są nagłaśnianie przez media (np. pomoc dla Gruzji) i Caritas zbiera przez cały rok, a nie jeden dzień w roku.
Mit 7 – Owsiak na WOŚP zarabia
Błąd. Ze strony internetowej WOSP „Fundacja WOŚP wszystkie środki zebrane w zbiórce publicznej w całości, co do jednej złotówki, wydaje na zakup sprzętu medycznego i finansowanie programów medycznych. (…) Pomimo możliwości prawnych - nigdy nie wydaliśmy na bieżącą działalność administracyjną czy też na organizację Finału lub koncertu "Przystanek Woodstock" - żadnych pieniędzy ze zbiórki publicznej”
Mit 8 - Owsiak wykorzystuje dzieci
Błąd. Te dzieci mają rodziców, którzy muszą się na zbiórkę zgodzić. Często ci sami co podnoszą ten argument są za rezygnacją z przymusu edukacyjnego i za większą swobodą rodziców w wychowywaniu dzieci. Zakładają więc, że rodzić wie najlepiej, ale akurat wyjątkowo nie w przypadku zbiórki jego dziecka na WOSP. Gdyby Owsiak dzieci wykorzystywał, to by ogromna większość rodziców kwestować nie pozwoliła.
Mit 9 – Owsiak zbiera „pod Kościołem”, czyli na obszarze zastrzeżonym dla Kościoła, którego norm etycznych nie przestrzega.
Błąd. Teren „pod Kościołem” tj, tuż przy wyjściu z terenów przykościelnych, jest terenem publicznym i można tam zbierać.
Mit 10 - Owsiak organizuje WOŚP żeby się promować.
Błąd. Owsiak zorganizował jedną akcję, a że sukces wszystkich zaskoczył to zaczął je organizować rokrocznie. Zainteresowanie Owsiakiem jest pochodną popularności jego akcji. Tak sam jak w przypadku Janiny Ochojskiej i Matki Teresy. Gdyby Matka Teresa była przeciętną siostrą pewnie nigdy nie miałaby szczęścia porozmawiać z papieżem, co na pewno było dla niej niezmierne ważne. Czy ona też pomagała by się wypromować.


Komentarze
Pokaż komentarze (76)