Radiowa Jedynka zorganizowała debatę ws. opery o Annie Grodzkiej, którą ma wystawić Warszawska Opera Kameralna. Libretto ma napisać dziennikarz "Gazety Wyborczej" Piotr Pacewicz.Właściwie była to parodia debaty, jednak jedna wypowiedź Pacewicza jest godna odnotowania. Na pytanie, że Polska wymiera, dzietność jest najniższa w Europie i swobodny wybór seksualny to zjawisko jeszcze może pogłębić, Pacewicz odpowiedział:
„Akurat się zajmuję sprawą spadku rozrodczości, i mógłbym tu wygłosić krótki referat. Oczywiście swoboda wyboru seksualnego nie ma tu nic do rzeczy, a jeśli ma to odwrotnie. W tym sensie, że zezwolenie na związki partnerskie czy małżeństwa homoseksualne może być dodatkowym źródłem, przyrostu naturalnego. Więc to akurat jest chyba odwrotnie” Tak, tak powiedział: zezwolenie na małżeństwa homoseksualne może być dodatkowym źródłem przyrostu naturalnego. Jak, tego nawet wyobrazić sobie nie mogę?
Tymczasem w Anglii i Walii Polki rodzą na potęgę. W 2012 roku urodziły łącznie 21, 2 tys. dzieci. To już 2, 9 proc. wszystkich urodzeń na wyspach. Nasze rodaczki pod tym względem są w Wlk. Brytanii niekwestionowanymi liderkami.Wyprzedziły Pakistanki (19, 1 tys. urodzeń dzieci), Hinduski (14, 6 tys.) a nawet matki pochodzące z Bangladeszu (8, 2 tys.).
Doskonałe statystyki demograficzne dotyczące urodzeń w Anglii i Walii bardzo wyraźnie kontrastują z dramatem, jaki dzieje się obecnie nad Wisłą. W pierwszym półroczu bieżącego roku w naszym kraju urodziło się o 20 tys. osób mniej, aniżeli zmarło. Tak złych statystyk nie było od czasu zakończenia drugiej wojny światowej! Te statystyki są niezbitym dowodem, że dzietność w Polsce nie spada ze względu na cywilizacyjną modę, karierę, wolny wybór tylko jest skutkiem biedy, wysokiego bezrobocia i złej polityki państwa. Skoro przyszła mamusia i tatuś muszą połowę swojej pensji oddać państwu, lub nie maja pracy, to nie stać ich na utrzymanie potomstwa i założenie rodziny. A założenia rządowe typu wypowiedzi Tuska „(..) niech Polacy w sypialni wezmą się do roboty” lub dziennikarzy z mainstreamowych mediów, takich jak Pacewicz, sugerujących, że związki homoseksualne poprawią dzietność nie nadają się na parlamentarne salony i dziennikarskie łamy. Jeżeli już to nadają się tylko do prowincjonalnego kabaretu.




Komentarze
Pokaż komentarze