giz 3miasto giz 3miasto
263
BLOG

Bocheński , pamiętam ...

giz 3miasto giz 3miasto Rozmaitości Obserwuj notkę 21

FYMowi dedykuję, jako, że musiałem niestety odstąpić od kompa i udać się do pracy fizycznej w celach czysto zarobkowych czyli bądź co bądź egzystencjalnych.

 

Rozmyślałem jednak dalej na zadany przez FYMa temat w jego wczorajszym wpisie "Nomokracja", który w komentarzach niechybnie zszedł był na sporną kwestię kary śmierci, no i przypomniał mi się Bocheński, Józef Maria oczywiście.

Chyba w wywiadzie-rzece wydanym w formie książkowej przez świetne wydawnictwo Noir sur Blanc po francusku czytałem interesującą anegdotę o karze śmieci właśnie, którą Bocheński opatrzył dodatkowo komentarzem.

Podczas jego pobytu w Stanach Zjednoczonych, miał miejsce strajk w jednym ze stanowych więzień-molochów, który trwał dni kilkanaście i wzbudził oczywiście duże zainteresowanie mediów. Negocjacje ze strajkującymi i zabarykadowanymi więźniami trwały i były relacjonowane na żywo przez kanały telewizyjne i radiowe. W ramach negocjacji ustalono, że więźniowie będą mieli możliwość kontaktu ze swoimi bliskimi, a policja nie będzie wtedy interweniowała. No i stało się.

Na oczach całej Ameryki, zatroskana i zapłakana matka wielkiej postury murzyna, spotkała i wycałowała swojego ukochanego syna. To było bardzo wzruszające widowisko, dosłownie cała Ameryka płakała razem z tą zbolałą matką, która przyszła aby się upewnić, że z synem wszystko jest w porządku.

Tę wzruszającą scenę podchwyciły wszystkie stacje telewizyjne i w kółko pokazywały przez kolejne dwa dni.

Wtedy do jednego z kanałów telewizyjnych zadzwoniła kobieta i z bólem powiedziała, że jest jej niezmiernie przykro i czuje się podle, bo nikt jej nie współczuł, kiedy ona straciła swoje dziecko, córkę, którą ten murzyn z telewizji zgwałcił a następnie zamordował.  Dostał zresztą za to karę śmierci i dlatego siedzi w tym więzieniu w oczekiwaniu na wykonanie wyroku, a teraz wraz z innymi strajkuje. :-[

No i jakie macie teraz miny?


 

Ojciec Bocheński pociągnął temat dalej, przekonując dlaczego kara śmierci, jako właśnie kara za pewien ustalony zbiór czynów, z reguły morderczych, powinna istnieć w kodeksach prawnych obowiązujących we wszystkich cywilizowanych państwach. Otóż nie bez racji wskazał on na poszanowanie ludzkiej godności, jako przyczynę takiego potraktowania tej kwestii.

Człowiek jako jednostka wolna i świadoma odpowiada za swoje czyny i decydując się na dokonanie aktu zbrodni powinien wiedzieć, że ten akt oznacza po pierwsze, pozbawienie życia innej istoty ludzkie, a pod drugie, w konsekwencji grozi mu za to kara śmierci, czyli również utrata życia. Jeśli natomiast człowieka popełniającego morderstwo nie spotyka za nie równoważna kara, człowiek ten pozbawiony jest swojej godności człowieka wolnego, który dokonał wyboru wiedząc jaką karę za ten czyn może ponieść.


 

Tak to mi się dzisiaj ta "anegdota" Bocheńskiego przypomniała i nadal robi na mnie wrażenie.



 

giz 3miasto
O mnie giz 3miasto

dostrzegam bzdury, bzdurki i bzdureczki ... zapraszam na: twitter.com/GregZabrisky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Rozmaitości