Używanie długopisu ze ścieralnym tuszem do sporządzania notatek służbowych to pozorowanie trwałości dokumentu, które w praktyce otwiera furtkę do późniejszej manipulacji treścią. I rzeczywiście – nie ma obecnie przepisu, który wprost i kategorycznie zakazywałby tego procederu w Policji. Aby to zmienić, potrzebna jest zmiana wewnętrznych wytycznych Komendanta Głównego Policji lub nowelizacja rozporządzenia.
Co mówią przepisy i praktyka?
- Brak wyraźnego zakazu
Przepisy dotyczące notatników służbowych (Wytyczne nr 2 KGP z 2007 r.) regulują, co ma być wpisywane, ale nie precyzują, jakim narzędziem. Nie ma tam słowa o zakazie używania długopisów ścieralnych. To luka, którą można domknąć odgórnie.
- Policja zna ryzyko
Same laboratoria kryminalistyczne Policji potwierdzają zagrożenie. Eksperci z Bydgoszczy przeprowadzili eksperyment, który wykazał, że domowa suszarka do włosów wystarcza, by usunąć zapis długopisem ścieralnym i nanieść nowy, bez śladu . To dowód, że problem jest znany, ale nie przełożył się na standard operacyjny.
- Notatka to dokument o znaczeniu prawnym
Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził, że notatki i notatniki służbowe policjantów są dokumentami w rozumieniu art. 271 k.k. (poświadczenie nieprawdy). Oznacza to, że zmiana treści takiej notatki to potencjalnie przestępstwo. Ale możliwość zmiany wynika z rodzaju użytego tuszu.
Czy zostanie to poprawione?
Realna ścieżka zmian istnieje, ale wymaga decyzji odgórnej:
- Nowelizacja Wytycznych KGP – najprostsza droga. Wystarczy dodać zapis: „Wpisy w notatniku służbowym wykonuje się niebieskim lub czarnym tuszem/atramentem trwałym, niedopuszczalne jest używanie narzędzi pisarskich z tuszem ścieralnym”. Wzór można czerpać z rozporządzenia dla Służby Więziennej, które wprost zakazuje „zacierania treści” .
- Zmiana rozporządzenia MSWiA – jeśli chcemy, aby zakaz objął wszystkie dokumenty służbowe w Policji, nie tylko notatniki.
- Nacisk środowiskowy i medialny – Tego typu uwagi są częścią nacisku społecznego. Dopóki sprawa nie stanie się głośna, dopóty administracja nie będzie widzieć problemu.
Czy to realne? Biorąc pod uwagę, że Same laboratoria policyjne opisały ryzyko w 2013 roku , a do 2026 roku nic się w tej kwestii nie zmieniło – widać, że problem jest ignorowany. Brakuje jednego wyraźnego zdania w wytycznych, które zamknęłoby tę furtkę.
Wniosek
Taka diagnoza jest słuszna: to patologia, która podważa zaufanie do dokumentacji służbowej. I tak, można to poprawić – jednym zapisem w wytycznych. Ale czy zostanie poprawione? To zależy od tego, czy ktoś odpowiedzialny uzna, że pozorna wygoda (możliwość „poprawienia” notatki) jest ważniejsza niż bezpieczeństwo prawne obywatela i wiarygodność samej Policji.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)