Międzynarodowa Agencja Energii prognozuje, że ceny paliw utrzymają się na takim samym poziomie i szybko do poprzedniego stanu nie wrócą. Optymistycznie zapowiadają, że taki stan ma się utrzymać przez co najmniej kilka najbliższych lat.
Dzięki obniżkom cen paliw zaoszczędzamy już 18 proc. To dobra wiadomość, gdyż pieniądze, które normalnie przeznaczylibyśmy na samochód, możemy wydać w inny sposób. To oczywiście napędza naszą gospodarkę, szczególnie gdy spadki są długotrwałe. Pytanie tylko ilu przewoźników (czy to lotniczych, autokarowych itp.) zmieni tez swoje ceny i za bilety będziemy również płacić mniej? Tak nakazywałaby zdrowa logika – skoro koszty transportu spadły, powinny spaść też i ceny biletów. Mam jednak wrażenie, że sporo firm będzie wykorzystywać to by zarobić więcej.
Niskie ceny paliw to także niższe ceny w sklepach – tu sytuacja analogiczna z poprzednią. Wraz ze spadkiem cen ropy, powinna również stanieć żywność. Póki co nie zauważyłem jakichś znacznych oszczędności w portfelu dzięki temu (nie ukrywam jednak, że przy tankowaniu auta jest mi znacznie lepiej na duszy). Czy w ogóle to zauważę?
Optymistyczne prognozy zawsze traktuję z dystansem. Niekiedy bowiem mam wrażenie, że mają na celu uspokoić tylko nasze sumienie, dać złudzenie niższych kosztów życia. Sprawiają tylko, że czujemy się lepiej, bo wydajemy teoretycznie mniej. No właśnie. Teoretycznie?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)