Szymon Grabowski Szymon Grabowski
60
BLOG

O jajku Kolumba małe wspomnienie

Szymon Grabowski Szymon Grabowski Polityka Obserwuj notkę 3

Rok był '89 lub '90 (ech! młodym się było!).  W TV leciało wtedy bodaj co tydzień, późnym wieczorem, "Otwarte studio".  I był razu pewnego program o policji.

Wiadomo!  Nowa Polska!  Nowe także służby.  Służby są od służenia - ale komu?  Na tym skupiała się dyskusja.  Różni mądrzy ludzie mądrze argumentowali.  Że policja ma już teraz służyć społeczeństwu.  Dość totalitarnej epoki.  Na to inni, że pięknie, ale - powiedzmy sobie szczerze - policja zawsze służy władzy.  I też mieli argumenty.  I była klaszcząca publika, i panowie w niebieskich mundurach.  Słuchałem jak ten durny i nie wiedziałem, komu przyznać rację.

I wtedy odezwał się taki nerwus pod muchą, nawet już gdzieś wcześniej przyuważałem człowieka i coś kojarzyłem nazwisko (choć niekoniecznie poglądy).  Nazywał się Janusz Korwin-Mikke.  Powiedział, że nie rozumie tej dyskusji - bo Policja (tu pozwolę sobie na wielkie litery, bo tak pewnie JKM by to zapisał) nie ma służyć ani Społeczeństwu, ani Władzy - Policja ma służyć Prawu. 

Było to dla mnie jak jajo Kolumba.  Cios pomiędzy oczy, szok.  Prosta, konkretna i oczywista (oczywista!) myśl na morzu bełkotu.  I ta radość, gdy się usłyszy coś mądrego.

I nadal czuję radość, gdy pomyślę sobie, że prawda potrafi nieraz uwodzić. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka