Co sobie pomyślą o nas historycy (wszystko jedno, ludzie czy maszyny) za lat sto albo dwieście? Odkurzą nośniki i zaczną czytać, czytać, czytać... - czy cokolwiek zrozumieją? Jak będzie wyglądało ich streszczenie epoki? Może jak "tysiąc dzieł pochodzących prosto z psychiatrycznej kliniki"?
Strrrasznie niehigienicznie żyjemy. Po co np. ludzie słuchają radia? Radio odmóżdża jeszcze bardziej niż TV. Gdy widzę w telewizji jakąś miernotę w garniturze, to mogę zamknąć uszy i oglądać garnitur (może fajny krawat?). Radio nie daje takiego luksusu, wredny aparacik, który powininen być wyłączony.
Po co ludzie czytają? (Naprawdę, warto pomyśleć.) I co czytają? I po co piszą? I czemu robią to niehigienicznie? (Pytam także siebie.)
"Będziesz miłował bloga swego..."?!
...Już dość, na dziś wystarczy.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)