Ultima Ratio Sapiens
Audiatur et altera pars
5 obserwujących
23 notki
17k odsłon
  615   0

Ocena skutków Września 1939 vs Kulawy Realizm

Przyszedł sierpień 1939 roku i pakt Ribentrop-Mołotow o którym Londyn i Paryż dość szybko się dowiedziały. O dramatyzmie i zarazem i intelektualnej ocenie tego co działo się przed samym wybuchem wojny świadczy fragment zapisków niejakiego Adolfa Berle z departamentu stanu USA zawarty w książce pod tytułem Winston Churchill Franklin D. Roosevelt Alianci 1940-1942 autora Bogdana Grzelońskiego na str. 33 a mający być projektem odpowiedzi Warszawie na fakt nieustępliwości Polski wobec żądań Hitlera: 

"W świetle faktu, że dysponujemy wiarygodną informacją, iż pakt sowiecko-niemiecki zawiera klauzulę dotyczącą podziałów wpływów, mówiącą, że Niemcy wezmą zachodnią część Polski, a Sowiety - wschodnią oraz Estonię i Besarabię; nie bardzo wiem jak można byłoby sformułować kategoryczne żądanie pod adresem Polaków. Prawdopodobnie musiałoby ono zaczynać się mniej więcej tak: wobec tego że wasze zabójstwo jest już postanowione, uprzejmie prosimy o..."

III Rzesza wobec politycznej nieustępliwości Polski opartej na przywiązaniu do zasad moralności zaatakowała ją 1 września 1939 i niszczyła przez kolejne 5 lat do spółki ZSRR cały jej dorobek materialny, kulturowy i intelektualny I połowy XX wieku doprowadzając ją do ruiny. Polska potrzebowała 50 lat aby odzyskać przynajmniej częściowo dawny blask i znaczenie na arenie politycznej Europy. 

A Niemcy? Przegrały wojnę, zostały podzielone na RFN i NRD na 45 lat i wciąż są pierwszą potęgą gospodarczą Europy. Bo pokazały całemu światu, że potrafią walczyć o swoje interesy jeśli zajdzie taka potrzeba. Umiały wykorzystać przebieg zimnej wojny z wyrachowaniem balansując pomiędzy USA i ZSRR. Dzisiaj RFN korzysta z morskich szlaków handlowych będących jeszcze pod kontrolą USA. Korzystają na tym i bogacą się jak niegdyś Wielka Brytania. W mojej ocenie wyrachowana i pozbawiona moralności polityka pozwoliła nie tyle przetrwać Niemcom co stać regionalnym mocarstwem. Najpierw trzeba być mocarstwem a potem rozprawiać o moralności. Oto wniosek jaki płynie z lekcji historii...Niestety mam wrażenie, że ta lekcja znów nam gdzieś uciekła.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka