5 obserwujących
119 notek
76k odsłon
280 odsłon

Tylko samobój PO czy już samobójstwo?

Wykop Skomentuj

 

W październiku 2013 roku skończyła się Platforma Obywatelska.
Oto bowiem przy okazji marginalnego wydarzenia - jakim powinno być w „normalnym” państwie  bezpośrednie  wypowiedzenie się  obywateli   na temat jednego z wielu urzędników, nawet tego urzędującego w stolicy - rządząca partia zakwestionowała podstawowe prawo każdego obywatela. Gdyby to zrobiła jakakolwiek inna partia, nie nosząca przy tym w swej nazwie określenia „obywatelska”, skutki tego zdarzenia byłyby - być może - nawet niezauważalne.
 
Platforma Obywatelska już wcześniej zdradziła jednak dużą część swego elektoratu, przedkładając nad interes obywateli interes wielkiego            kapitału i wielkich ponadnarodowych korporacji. Polacy to w końcu zauważyli i zaczęli wycofywać swoje poparcie. Ten czynnik, a nie kryzys gospodarczy, jest podstawową przyczyną „pikowania” PO w sondażach.
 
Teraz PO poszła dalej. Ośmieliła się - i to w sposób niekiedy bardzo arogancki (vide: zapieniony profesor „od robaczków”) - pouczać obywateli, jakie mają oni prawa oraz które z tych praw są „ważne”, a które „takie sobie”. Kiedy opadnie „kurz referendalny” i kiedy opadną związane z referendum emocje, obywatele o tej postawie PO nie zapomną. I nie wybaczą. Dlatego ośmielam się głosić taką tezę, jak na wstępie tego tekstu.
 
Oczywiście, w październiku 2013 roku PO nie zejdzie formalnie ze sceny. Ale nie ma ona już żadnej wartości, na której mogłaby się dalej opierać. Pozostaje więc tylko pytanie: czy „zejdzie” sama, w wyniku procesów autodestrukcji, czy zostanie „dorżnięta” przez obywateli w wyborach. Tak paradoksalnie powróci do niej wezwanie, które kiedyś sama ogłosiła.
Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale