46 obserwujących
117 notek
285k odsłon
1193 odsłony

LIBERAŁOWIE O DZIAŁANIACH PAŃSTWA

Wykop Skomentuj6

Niektórzy z Państwa komentujący poprzedni wpis nie doczytali go chyba do końca. Więc może kilka słów o tym, o czym pisałem już wielokrotnie. O poglądach liberałów na działania państwa. Choć niektórzy po tym co przeczytają, o ile przeczytają,  Smitha, Milla, Friedmana i Hayeka przestaną uważać za liberałów.

Adam Smith stwierdził , że „w myśl systemu naturalnej wolności, panujący ma spełniać jedynie trzy obowiązki. (...) Jest to, po pierwsze, obowiązek ochrony społeczeństwa przed gwałtem lub inwazją ze strony innych niezależnych społeczeństw. Po drugie, jest to obowiązek jak najdalej idącej obrony każdego członka społeczeństwa przed niesprawiedliwością i uciskiem ze strony wszystkich innych członków społeczeństwa, czyli obowiązek ustanowienia i ścisłego przestrzegania wymiaru sprawiedliwości. Wreszcie, po trzecie, obowiązek ustanowienia i utrzymania pewnych urządzeń publicznych i publicznych instytucji, których ustanowienie i utrzymanie nie może nigdy leżeć w interesie jednostki lub niewielkiej liczby jednostek, a to dlatego, że dochód z nich nie pokryje nigdy kosztów”. Pierwsze dwa obowiązki państwa są jasne i proste. Realizacja pierwszego polega na prowadzeniu polityki zagranicznej i obronnej oraz ściganiu i karaniu przestępców. Realizacja drugiego wykracza już jednak poza funkcje czysto policyjne. Nie ma takich stosunków między ludźmi, które byłyby zupełnie pozbawione niejasności. Większość z nich jest na tyle skomplikowana i rozciągnięta w czasie, że nie sposób ściśle uregulować obowiązki wszystkich stron. Musi być jakaś metoda rozstrzygania sporów. Co prawda Milton Friedman twierdzi, że każda wymiana towarów lub usług może być dobrowolna i wcale nie musi angażować państwa, czego dowodem może być rozwijający się system prywatnych arbitraży, ale nie wydaje się ani wskazane, ani nawet możliwe by państwo zrezygnowało ze sprawowania władzy sądowniczej.

Najwięcej kłopotów rodzi trzeci z wymienionych przez Smitha obowiązków państwa. Sam autor nadawał mu bardzo wąską interpretację. Państwo miało prowadzić działalność korzystną społecznie a nierentowną – dla „rozwoju handlu i oświaty”. Państwo powinno utrzymywać „drogi, mosty, żeglowne kanały porty i inne tego rodzaju urządzenia”, a więc infrastrukturę, dzięki której mógł się handel rozwijać. Nie wydawało się jednak Smithowi konieczne, „aby wydatki na roboty publiczne trzeba było pokrywać z tak zwanego powszechnego dochodu publicznego”, gdyż drogi, mosty, kanały i porty można utrzymywać z opłat od ich użytkowników. Smith podkreślał przy tym, że gdy drogi, mosty, czy kanały buduje się i utrzymuje dzięki handlowi, jaki jest prowadzony przy ich wykorzystaniu, „to można je budować tylko tam, gdzie handel tego wymaga, czyli tam, gdzie będzie to rzeczą właściwą. Koszt ich budowy, ich wielkość i wspaniałość muszą być również dostosowane do sumy, jaką handel ten może za nie zapłacić.” Gdyby bowiem koszt ich budowy i utrzymania był zbyt wygórowany, co odbiłoby się na wysokości opłat, lub gdyby były one dla tego handlu bezużyteczne „to, zamiast jak obecnie ułatwić handel wewnętrzny, stałyby się one wkrótce dla tego handlu znacznym obciążeniem”. Gdyby bowiem koszty transportu, na skutek zawyżenia tych opłat nadmiernie wzrosły, wzrosłaby również ich cena, przez co rynek zbytu dla tych towarów uległby zmniejszeniu, co mogłoby zahamować produkcję tych towarów. Państwo powinno też, zdaniem Smitha, zarządzać pocztą i mennicą – ale również i te działania finansują się same. Zarówno bicie monet, jak i poczta „nie tylko pokrywa własne koszty, ale również przynosi panującemu dochód”. Co więcej, aprobowane przez Smitha działania państwa miały mieć charakter subsydiarny – państwo miało wkraczać o ile jakieś przedsięwzięcie nie byłyby prowadzone, w dostatecznym zakresie przez przedsiębiorców prywatnych. Nie dotyczyło to jedynie bicia monet, które powinno pozostać wyłączną domeną panującego.

Według Smitha, zadaniem państwa miała być także pewna pomoc w krzewieniu oświaty na szczeblu elementarnym. „Bardzo niewielkim kosztem państwo może ułatwić, zachęcić, a nawet nałożyć na cały prawie naród obowiązek opanowania podstawowych dziedzin wykształcenia” (pisania, czytania i liczenia). Jeżeli bowiem lud jest choć trochę wykształcony „mniej jest podatny na omamy zabobonu i uniesień, które wśród ciemnych narodów wywołują często najokropniejsze zaburzenia” i „jest bardziej skłonny traktować krytycznie egoistyczne uroszczenia partyj i lepiej potrafi przejrzeć ich sens”. Mając te względy na uwadze państwo może zakładać małe szkółki na terenie każdego okręgu, w których dzieci zdobywałyby elementarne wiadomości i może nawet opłacać w części pensję nauczycieli. Nie powinno jednak pokrywać w całości ich wynagrodzenia, gdyż wówczas szybko zaczęliby oni zaniedbywać swoje obowiązki. Jeżeli bowiem nauczyciele utrzymują się z poborów, płynących ze źródeł, które są całkowicie niezależne od ich osiągnięć i reputacji, a nie z honorariów i wpłat od swoich uczniów, to ich interesy osobiste pozostają w sprzeczności z ich obowiązkami.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale