gzew gzew
120
BLOG

Co to za liga?

gzew gzew Rozmaitości Obserwuj notkę 21

Co to za liga?

 

Minęło już chyba 10 lat od mojej ostatniej wizyty na stadionie (to brzmi dumnie) na meczu ligowym ekstraklasy. To był mecz Odra Wodzisław - GKS Katowice, skończyło się na 0-0. Przedtem chodziłem na mecze ROW-u Rybnik (bo to była moja drużyna) oraz w czasie studiów na Górnika Zabrze (bo było najbliżej z Gliwic). Było to bardzo dawno bo ponad 25 lat temu. Na ROW chodziłem zawsze, niezależnie od pogody i przeciwnika ale pamiętam jedno, że nawet najsłabszy mecz w obecności kilkunastu tysięcy ludzi pozostawiał niezapomniane wrażenia i z niecierpliwością czekałem na następny. Przyjazd Górnika, Legii czy Ruchu niezależnie od pogody, dnia tygodnia gromadził prawie zawsze komplet. Bramki z tych meczy i atmosferę na trybunach mam jeszcze dziś w głowie.

Na boisko Odry mam z domu tak samo daleko jak na stadion w Rybniku ale nie ma dziś takiej siły, która by mnie tam zaciągnęła. Podstawowy powód to warunki w jakich przyjdzie oglądać mi mecz. Czyli brzydki stadion i brak atmosfery.

Ale Wodzisław nie różni się wiele od reszty. Drużyny walczące o mistrzostwo grają – Legia i Lech na placu budowy a Wisła przeniosła się ze Sosnowca do Nowej Huty i wygląda to tak samo beznadziejnie. Boiska osiedlowe otoczone czymś w rodzaju trybun Bełchatowie, Wodzisławiu czy Gliwicach czy nawet we Wrocławiu są areną walki o udział w Pucharach oraz utrzymanie w lidze. Arka i Cracovia podobnie ja Wisła nie mają swoich stadionów a późną jesienią i wczesna wiosną do grona bezdomnych dołącza Piast. Stadiony, na których grają Ruch, Lechia, Jagiellonia, obie Polonie to zmodernizowane niefunkcjonalne straszydła, które powinny być zrównane z ziemią. Jedynie nowe stadiony w Lubinie i Kielcach są godne kibica, ale dla odmiany drużyuny które tam grają mogą te stadiony przenieść do I ligi. A jak to połączymy z garstką widzów, idiotycznymi karami w postaci „mecz bez udziału publiczności” czy pomysłami właścicieli klubów, że widownia ma być pozbawiona prawdziwych kibiców i tylko ochać i achać to czy możemy mówić o atmosferze na meczu?

Wyniki dwóch pierwszych kolejek wiosny pokazują niestety jak słaba jest nasza liga. Wisła, Legia i Lech walczą o mistrza. 0-3(0)-6 taki jest dorobek punktowy tych drużyn (0 w nawiasie to punkty, które należą się Legii za grę w tych dwóch meczach). Gra dwóch pierwszych to żenada. Lech tak naprawdę zostanie zweryfikowany w najbliższej kolejce w meczu z Bełchatowem. Zapewne ta czwórka w zajmie pierwsze 4 miejsca w tabeli na koniec sezonu i bo mimo wszystko właśnie te drużyny są trochę lepsze od pozostałych 12.

Druga rzecz, która mnie interesuje to kto spadnie z ligi. Po meczach rozegranych w piątek i sobotę wydawało mi się, że los Odry jest przesądzony. Stało się inaczej. W tej chwili Ruchowi spadek nie grozi i blisko zapewnienia spokoju jest Lechia ale nie dlatego, że są na tyle dobre ile dlatego, że nazbierały już sporo punktów. Pozostałe 10 drużyn będzie walczyć o pozostanie w lidze.  Umiejętności są podobne a wynik zależy od  tego jak się mecz ułoży. Strzelenie bramki rywalowi to na 80% zwycięstwo, 19% remis a 1% daję przegrywającemu na wygranie meczu. Te procenty niewiele się różnią gdy ta 10 grać będzie z pierwszą czwórką. W takiej sytuacji nawet jeden „niezamierzony błąd” sędziego może decydować o wyniku.

Dla mnie wniosek jest jeden. Liga z udziałem 16 zespołów w Polsce to nieporozumienie. Jedyne rozwiązanie to 8-10 zespołów, które stać na utrzymanie zespołu z prawdziwego zdarzenia.

 

 

gzew
O mnie gzew

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Rozmaitości