520 obserwujących
825 notek
2902k odsłony
  2291   0

PUNKT PODPARCIA - BUDA Z SUCZKĄ W ŚRODKU

Po kolejne – z Ukraińcami Polak, który nie uczył się języka rosyjskiego w szkole jak ja, dogada się znaczenie łatwiej i szybciej niż z Rosjanami, bo ukraiński to język powstały na pograniczu słowiańszczyzny wschodniej i zachodniej.

Zrównuje się poziom życia – my zaczynaliśmy z wyższego poziomu, ale dzięki gospodarce rabunkowej ostatnich lat zbliżamy się do nich w szybkim tempie. O infrastrukturze nie wspomnę. Taki sam burdel i tu i tam. I podobna skala złodziejstwa, ale różnice są. Pieniądze kradzione przez ‘naszych’ oligarchów lądują w krajach starej Unii przedłużając jej agonię, wedle schematu: do naszego miliona przykleja się ten unijny (niby-środki - niby-unujne), drogę zleca się wybudować polskiemu oddziałowi firmy austriacko-czesko-wyspoowczo-kajmano-norweskiej z siedzibą w Berlinie, ta pod-zleca polskiemu ‘paprakowi’ wyciagając od niego przy okazji łapówkę (bonus). Po wybudowaniu ‘spapranej’ inwestycji polski oddział firmy austriacko-czesko-wyspoowczo-kajmano-norweskiej z siedzibą w Berlinie bankrutuje po przetransferowaniu całości środków (polski milion plus niby-unijny plus łapówka) do Berlina via Autria – Czechy - Wyspy Owcze – Kajmany - Norwegia.

W Polsce zostaje spaprana inwestycja, paprak odchudzony o łapówkę i zadowolony premier Tusk, bo podpisał kolejne tego typu dile (a on i koledzy mają prowizję - oczywiście, że myślę wyłącznie o politycznej - więc się cieszą).

Na Ukrainie wygląda to inaczej. Otóż tam pieniądze złupione na niekorzyść szaraków zostają na miejscu, bo tamtejsza klasa oligarchów wycięła dokładnie taki sam numer, jaki ja tutaj proponuję, tyle, że oni zrobili to bez niczyjej pomocy, bo nigdy nie utracili czci. Najpierw dali prztyczka Angeli detronizując i Juszczenkę i sympatyzującą z nim i zawsze wierną Berlinowi ‘Banderowszczinę’, a potem Putinowi wsadzając do paki przywódczynie partii rosyjskiej na Ukrainie – Tymoszenko, za ‘wzjatki’, co wzburzyło równo i Angelę i Kwaśniewskiego, a pewnie i Pawlak musiał poczuć się nieswojo.

Kreml musiał się bardzo zdziwić, kiedy to jak sądził rosyjski rząd na Ukrainie (kilku wprowadzonych tam ministrów nie miało nawet ukraińskiego obywatelstwa i nie znało słowa w tym języku) nagle odmówił przystąpienia do Unii Celnej, a potem zawarł kontrakty z amerykańskimi i brytyjskimi firmami na wydobycie gazu łupkowego, co zapewni Ukrainie samowystarczalność energetyczną już w ciągu najbliższej dekady. Mówiąc wprost: prezydentowi Janukowyczowi udało się zrealizować testament Lecha Kaczyńskiego, tyle że w odniesieniu do własnego kraju. Paradoks? Niekoniecznie, bo Janukowycz ma coś, czego Lech Kaczyński nigdy nie miał, bo nie mógł mieć – karne szeregi podporządkowanych jego kierownictwu gotowych na wszystko mafiozów i armię.

Po prostu – zebrali się gdzieś tam w Donbasie i ‘gwarą szemraną’ ustalili, że lepiej być capo di tutti capi lokalnie niż tylko capi w gangu z siedzibą na Kremlu.

Powiecie Państwo: Rolex nam tutaj proponuje, żebyśmy zamienili mafię ruską i pruską na ukraińską. A ja Państwu odpowiem: dokładnie to proponuję wzorem panów krakowskich, którzy kiedyś wpuścili litewską wbrew sarkaniom mieszkańców od wieków łupionych obszarów przygranicznych. Mafia ukraińska wytłucze skutecznie ruską i pruską skoro u siebie dała radę, a potem po prostu musimy tych Ukraińców stopniowo, powoli, asymilować korzystając z najlepszych wzorców i dorobku naszej kultury, żeby prawnuczka byłego skazańca z Donbasu wystąpiła na Konkursie Szopenowskim. Historia... Wnuki Jagiełły też pewnie nawijały po łacinie lepiej niż ksiądz biskup.

Będzie od morza do morza? Od poniedziałku, jesli znajdzie się ktoś z rozumem.

Będą też problemy. Dyplomacja i służby rosyjsko-niemieckie uderzą w tony historyczne. Tam ‘polskie pany’, a tu Bandera i Wołyń. Jeśli Janukowyczowi spodobałby się mój projekt, to on sobie ze Lwowem poradzi, bo już raz sobie poradził, więc wie jak. Po naszej stronie będzie trudniej, bo okoniem staną patrioci, do tego uczciwi patrioci, którzy będą mogli z wtorku na środę poopowiadać nam o polskiej martyrologii w Wyborczej, a TVP przygotuje serial fabularny ‘Wołyń w Ogniu’ w konwencji naturalistycznej.

A my musimy pamiętać, że to nie Janukowycz, ale właśnie skądinąd przesympatyczny Juszczenko wprowadzał Ukrainę do Wielkiego Cesarstwa Narodu Niemieckiego przez Lwów podkreślając historyczne braterstwo broni podniesieniem do rangi bohatera weteranów SS-Galizien.

Przy opcji Unii Polski z Ukrainą Zachodnia Ukraina znajdzie się dokładnie po środku żywiołu polskiego i kijowskiego, a że obydwa są jej niechętne, więc pewnie szybko pójdzie po rozum do głowy się przyłączy (‘money talks’, a wykorzystanie ‘mostu’ lepsze niż ‘pogranicze w ogniu’) .

Stoimy dzisiaj przed niespotykaną szansą – otworzyło się okno historii i na naszych oczach krzepnie niepodległe państwo ukraińskie budowane nie na nacjonalistycznej ideologii byłych obywateli Nieboszczki Austrii, ale na pragmatycznej, wielonarodowej idei państwowej, antyrosyjskiej i... a co wpiszemy dalej to już od nas zależy.

I na koniec: a co taki Janukowycz miałby mieć z takiej Unii z Polską? Dokładnie to samo, co my – od morza do morza. A wokół takiego ‘mostu’ przez Nową Europę to się będą i Węgrzy gromadzić i Rumuni i Bułgarzy (prawosławie), i Litwini, i Łotysze (Estonia raczej patrzy na Północ), a na koniec Białorusini zaczną się zastanawiac, czy taka Rzeczpospolita to nie lepszy pomysł niż batiuszka. Opcje, szanse, ale i zagrożenia. Ale co w zamian? Dalej buda z suczką w środku?  

 

      

        

Lubię to! Skomentuj47 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale