16 obserwujących
84 notki
489k odsłon
  3984   0

Anty-establishment czyli nowy folwark zwierzęcy

Dużo ostatnio pisze się - w książkach, mediach i na płotach - o antysystemowej rewolucji i upadku modelu demokracji liberalnej (nikt nie wiedział, że żyjemy w demokracji liberalnej, dopóki nie upadła). Wybór blondyna z fantazyjną zaczeską na najważniejszego prezydenta na świecie szeroko otworzył oczy nawet najbardziej wstrzemięźliwych komentatorów na rewolucyjne zmiany polityczno-kulturowe, które radośnie kroczą sobie obecnie przez świat Zachodu. Te zmiany eliminują wszystko, co nie da się ująć w 140 znakach łącznie ze spacjami1.

W "Folwarku zwierzęcym" Orwella zwierzęta wypędzają "establishment" ludzki i same przejmują zarządzanie farmą. Do głosu dochodzą wreszcie te, które najbardziej na to czekały - świnie. Ta ponadczasowa metafora dobrze oddaje także obecną, kolejną po czerwonej, rewolucję antysystemową. Po raz kolejny lud mówi elitom swoje NIE. W polskiej polityce idee tej rewolucji najlepiej odzwierciedla ruch Kukiza. Jedyną spajającą ten ruch myślą jest nienawiść do elit. Elity trzeba odsunąć, bo kradną. A co potem? Nie wiadomo. W porównaniu z myślową głębią tych XXI-wiecznych rewolucjonistów, przeciętny żołdak czerwonoarmista z pięcioma zegarkami na nadgarstku wyszedłby na intelektualistę.
Antyestablishment czyli nowy folwark zwierzęcy
Elity zatem są złe z definicji, to już wiemy. Ale co konkretnie proponują nam nowe antysystemowe ruchy? Na podstawie dobrej zmiany już wprowadzonej w Polsce i na Węgrzech, oraz na bazie jeszcze lepszej zmiany szykującej się w Stanach, czy we Francji, możemy pokusić się o zdefiniowanie kilku wspólnych dla nich cech. Większość z nich jest prostą antytezą wartości wyznawanych przez ostatnie dziesięciolecia.
 
1. Zawiść
Emocją przepełniającą nowych rewolucjonistów jest zawiść. Inni mają lepiej i to jest niesprawiedliwe! - ten krzyk słychać i w Polsce, i w Stanach równie donośnie. Jest w tym sporo prawdy, opisywał to Thomas "Nowy Marks" Piketty w swoim "Kapitale XXI wieku", szukając recepty, jak bardziej sprawiedliwie podzielić bogactwo. Nikt niby głodem nie przymiera, ale dziesięciolecia wyświetlania w telewizji różnych "Dynastii" i "Kardashianów" wywołują pytania przeciętnych Kowalskich i Smithów, dlaczego na własne mieszkanie trzeba pracować 25 lat i czemu nie jest ono domem z basenem2.
 
2. Jednoosobowe przywództwo
Wszystkie antysystemowe ruchy budują swoją siłę wokół wybranej osoby. Ruch Kukiza został nazwany jego nazwiskiem, kult jednostki wokół Kaczyńskiego zaczyna przyjmować groteskowe formy ("Jarosław Polskę zbaw"), a Amerykanie mają problem z podaniem jakiegokolwiek nazwiska współpracownika Trumpa. Idea wybieralnego, demokratycznego, kolektywnego przywództwa (gdzie trudno rozliczyć władzę z decyzji) doczekała się swojej antytezy przywództwa jednostkowego. Wracają czasy naczelników, wodzów oraz il Duce ha sempre ragione. A że Duce jest starym zaniedbanym kawalerem bez konta w banku albo prymitywnym narcyzem z zamiłowaniem do niekumatych blondynek ze wschodniej Europy, cóż, nikt nie jest doskonały.
Antyestablishment czyli nowy folwark zwierzęcy
3. Negacja dotychczasowego porządku
Antysystemowcy głośno krzyczą, że dotychczasowy porządek jest zły, mniej mówią o tym, co proponują w zamian. Rozwiązania, które głoszą są często prostymi, chwytliwymi, ale pustymi hasłami, jak JOW-y Kukiza (notabene, jakoś ucichło o nich, może do Kukiza dotarło, że jednoosobowe okręgi wyborcze nie są remedium na wszelkie bolączki współczesnego świata?). Dotychczasowy porządek należy zatem roznieść na szablach, a "prawo napisać od nowa". 
 
4. Nacjonalizm
Budowanie murów na granicach, relegowanie nielegalnych imigrantów, niechęć do przyjmowania uchodźców, wzrost przestępstw z nienawiści etnicznej, wzrost retoryki narodowej3. Imigranci mogą roznosić choroby i pasożyty. Meksykanie to bandyci i sami zapłacą za mur, który powstanie na granicy. To Polacy uczyli Francuzów jeść żaby widelcem.
Powszechny pęd do globalizacji i multi-kulti doczekał się swojej antytezy w postaci ksenofobii i powierzchownie rozumianego patriotyzmu, a przemysł produkcji narodowych gadżetów daje pracę milionom Chińczyków.
 
5. Anty-intelektualizm
Nazwa jest w tym przypadku eufemizmem. Ruchy antysystemowe bezpardonowo obnoszą się ze swoim chamstwem, lukami w wykształceniu, prymitywizmem. To nowy sposób szukania porozumienia z elektoratem - równanie do najniższego wspólnego mianownika. To dlatego prezydent Polski flirtuje na twitterze nocami z ruchadłem leśnym i innymi gimnazjalistami. To dlatego kandydat na prezydenta Donald Trump może pozwolić sobie na wypowiedzi na poziomie grubiańskiego teksaskiego farmera.
Koniec zatem elit, które górowały nad nami intelektualnie, były wykształcone i mówiły niezrozumiałym językiem. Zafundujemy sobie teraz elity w pełni antysystemowe - również w zakresie wiedzy, doświadczenia i predyspozycji intelektualnych.
 
Antyestablishment czyli nowy folwark zwierzęcy
6. Popkulturowość
Nowe elity nie mają być sztampowe, nudne i przewidywalne. Koniec z ciepłą wodą w kranie. Nowe elity mają być barwne i dostarczać nam rozrywki przy każdym pokazaniu się telewizji4. Trump mówi dosadnie i śmiesznie wygląda, poza tym występował w talk show i roastach w TV, a jego żona rozbierała się do sesji zdjęciowych. Szkoda, że nie startowały Kardashianki, miałyby spore szanse w wyborach.
Pamiętajmy, że rozrywka to nie tylko zabawa, ale też thriller i horror. Na tym polu niezastąpiony jest minister Macierewicz. Aktualnie zafundował nam ekshumacyjny serial z nutką grozy. 
Rozrywka to oczywiście również seks, i tu na naszym polskim poletku słabe wyniki, jest jednak nadzieja, że elekt Trump wypełni i tę lukę.
 
7. Nowe rozumienie prawdy
Antysystemowi politycy proponują nam rozmycie granic prawdy i kłamstwa, nie liczą się liczby, statystyki, opinie ekspertów. Liczy się to, co się mówi w mediach. Dobrym przykładem jest tu oczywiście komisja smoleńska. Zespół dobrze opłacanych amatorów podważa bez żadnych dowodów ustalenia ekspertów, latami wałkując temat rzekomego zamachu i eksperymentując na parówkach. Kolejne rewelacje o osobach, które przeżyły katastrofę, czy o wybuchach w kokpicie (których nie słychać na nagraniu z czarnej skrzynki) są ogłaszane i giną bez śladu, kompletnie nie wpływając na wiarygodność głosicieli tych prawd w oczach ich wyznawców. Trump. który odmawia podania do publicznej wiadomości swojego oświadczenia finansowego, wygrywa wybory. Czy kolejny amerykański prezydent będzie głosił pogląd o płaskiej Ziemi? 
 
8. Ograniczanie wolności osobistych
Prawa człowieka i wolności osobiste to było hasło nie schodzące z ust polityków przez ostatnie dziesięciolecia. Prawa mniejszości szanowane były z taką pieczołowitością, że prowadziło to w efekcie do ich swoistej nietykalności, kosztem działań na rzecz większości.
Obecnie zatem, zgodnie z zasadą antytezy, mamy powrót do restrykcyjnego podejścia do praw i wolności osobistych. Żadnych parad równości, stop aborcji, prawo do inwigilacji cudzoziemców i obywateli, rejestrowane karty SIM, prowadzony na pasku Trybunał Konstytucyjny. Trump już zapowiedział zaostrzenie przepisów dotyczących przerywania ciąży.
 
9. Populizm
Nowi antysystemowi rewolucjoniści tłumaczą nam, że 'vox populi, vox Dei", a mandat uzyskany z woli ludu w wyborach uprawniai ich do zmiany prawa, ustawy zasadniczej, historii i praw fizyki. Obecnie władza jest zbyt rozmyta, wieloosobowa, a zasady demokracji zbyt złożone. Ludowi trzeba oddać władzę poprzez bardziej personalne wybory przedstawicieli (Kukiz i JOW-y) lub referenda (PIS). Szafowanie przez polityków dobrej zmiany określeniem "wola suwerena" przybiera karykaturalne rozmiary, szczególnie gdy tłumaczone są ową wolą decyzje nieracjonalne i nie dające się uzasadnić w żaden inny sposób. 
 
Antyestablishment czyli nowy folwark zwierzęcy
 
10. Łączenie idei lewicowych i prawicowych
Współcześni antysystemowi buntownicy zgrabnie łączą lewicową niechęć do złego kapitalizmu i nierówności społecznych z prawicowym nacjonalizmem i izolacjonizmem. Widać to pięknie w polityce dobrej zmiany (rozdawanie pieniędzy, złe obce koncerny, walka z UE), ale także w "programie" (czy raczej: niekonsekwentnych pohukiwaniach) Trumpa.
 
Co dalej? Cóż, rewolucja musi mieć swój czas, musi pokazać głowy wrogów ludu na palach, jakiś Reichstag musi spłonąć, potem rewolucja musi pozjadać własne dzieci... Rewolucjoniści muszą mieć czas przytyć i -  jak świnie Orwella - zacząć chodzić na dwóch nogach. Zmiana systemu polegająca na powrocie starych, zgranych taśm z autorytarnej przeszłości, musi mieć czas na wypalenie się. Czeka nas zapewne wiele lat "dobrej zmiany" w zachodnim, chrześcijańskim świecie. Zmiany te będą przebiegały tle wzrastającej potęgi innych światowych sił: Chin, Indii, krajów arabskich, Rosji dążącej właśnie do odbudowania imperium. Miał być "koniec historii" Fukuyamy, ale rzeczywistość jest ciekawsza niż eseje znudzonych dobrobytem amerykańsko-japońskich inteligentów.
I znów sprawdza się starożytna chińska klątwa: Obyś żył w ciekawych czasach... 
_______________________

1 Niestety, ta notka nijak nie da się upchnąć w 140 znakach. W dodatku rola Kasandry królestwa skazanego tak czy owak na zagładę jest niewdzięczna, lepiej zatem zająć się w tym czasie czymś równie pożytecznym, a przynoszącym więcej satysfakcji, jak malowanie starego kredensu na biało, czy gra w angry birds. Cóż jednak poradzić, ciągnie wilka do lasu. a wilka przeziębionego, z katarem do pasa (oraz dyspozycją mądrego lekarza: siedzieć i czekać, aż przejdzie), ciągnie szczególnie. 

2 Dotychczasowe wyniki działań dobrej zmiany w Polsce wskazują, że w nowa dystrybucja bogactwa odbywa się - jak w każdej rewolucji - według zasady: 500+ dla każdego, 5 mln.+  dla "naszych" (vide kuriozalna sprawa odszkodowania dla jednej z wdów smoleńskich). 

3 Hasło "Pamiętamy" przestaje być wyrazem pamięci o bohaterach, a zaczyna funkcjonować jako powrót do rozliczania krzywd z przeszłości.

4 Nowy trend wyczuł nawet stary wyjadacz Miller, wystawiając w wyborach prezydenckich plastikową i pozbawioną poglądów kandydatkę Ogórek, marzącą o zostaniu celebrytką.

 

 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale