anarchia, z greki bezrząd
więcej na wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anarchia
http://en.wikipedia.org/wiki/Anarchy
za młodu, lekcje historii w sp., wydawało mi się, iż anarchia to sytuacja, nie system, gdzie nikt nie rządzi, nie ustala prawa, nie wymaga stosowania tegoż, zatem mogę zrobić cokolwiek, podobnie jak kolega, np. odstrzelić mu nogę, i nikt mnie za to gonić nie będzie
przyszło mi do głowy, że coś tu jest nie tak, w tym moim dziecięcym rozumowaniu
bo niby dlaczego mam mu tę nogę odstrzeliwać?
więcej, dlaczego on ma mi ją odstrzelić?
bo jeśli zrobiłem coś przeciw niemu, to dlaczego nie miałby mi tej nogi odstrzeliwać?
(zapłodniłem jego żonę lub opłotowałem swoją ziemie, skutkiem czego stracił dostęp do .. np. jeziora, wody, miasta)
wyrządziłem mu szkodę, taką czy inną, ale - zgodnie z drugim przykładem, jeśli ta szkoda jest nieobiektywna, ja powiem - dlaczego miałbyś mieć drogi sąsiedzie coś do mnie, on zaś mnie zastrzeli..
istnieje zatem problem obiektywnej oceny czyjegoś działania
tu się sąd i takie różne przydaje (podobnie jak w sytuacji, kiedy taki zastrzeli mnie i ale w odwecie nie będzie miał kto zastrzelić jego)
ale co, jeśli przyjąć, że szkodzie wolno być jednynie obiektywną (przyjąć nie tyle prawnie, co ideowo (no trudno, jego ziemia, miał prawo(potocznie)))
wówczas ew. sądy i reszta przydaje się jedynie wówczas, kiedy ktoś obiektywność szkody złamie.. wówczas narazi pozostałych na szkodę obiektywną (każdy może więc utłuc każdego) wówczas chyba w interesie pozostałych (utłuc takiego)
zatem co z naczelną wadą anarchii? zanika
zaś zdaje się w naszej pl demokracji zabrakło pojęcia szkody obiektywnej bądź nie, nieprawdaż?
czasem występuje w naszym języku zwrot "anarchia i bezprawie"
wnoskując na powyższego podstawie twierdziłbym, że anarchia nie musi być taka zła, o ile nie dołączy do niej bezprawie
prawo bowiem można uchwalić (np. o szkodzie obiektywnej i niewspółwłasności ziemi, na kt. przyszło delikwentowi przysnąc danej nocy),
potem zaś uchwalaczom podziękować za współpracę
co wówczas? no tak, narazimy się na kompletną aueropejskość i niewiele więcej
tak sobie pomyślałem - w odniesieniu do naszej pl demokracji
przyjmując, że brakuje mi czegoś na kształt wielkiej emigracji roku 1989
vide:http://hoan1.salon24.pl/78580,index.html
wystrzelać wysztkich na tejże emigracji nieobecnych (ta, np. na księżyc)
otóż zagroziłoby to wszystkiemu w państwie pl - nastąpiłaby "totalna anarchia" - nikt by nikogo już nie słuchał, etc..
no właśnie nie wiem, dlaczego
mamy prawo?
wystrzelenie kogokolwiek dokądkolwiek je nam odbiera?
nie
coś więc z nami nie tak chyba, :||
żeby nawet do ararchii nie dorosnąć, i my w Europie?!
hehe, tym optymistycznym wnioskiem zakończę
miłego dnia, :)))



Komentarze
Pokaż komentarze