Szanowni Panstwo,
Powodem mojej checi zasygnalizowania dzis bardzo dziwnego, w naszym swiecie medialno-politycznym chyba calkiem NOWEGO ZJAWISKA, stal sie artykul w NEWSWEEKU z 14 października autorstwa pana Michała Gąsiora:
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/ewa-komorowska--smolenska-wdowa-z-klasa,66241,1.
Natomiast jako bezposrednia inspiracja z pewnoscia posluzyla notka na S 24 autorstwa Franka Dreblina oraz komentarze. Link tutaj:
http://lubczasopismo.salon24.pl/glosoddolny/post/239329,prostaki-chamy-i-zolzy-smolenskie .
To co teraz pisze, jest kontynuacja tematu i checia jego podkreslenia jako nastepny NIEZROZUMIALY i wczesniej niespotykany fenomen na pograniczu sfery mediow i polityki, jakie zaczynaja udziwniac nasze zycie w tzw. Erze POSMOLENSKIEJ, ktora - czy ktos chce, czy ktos nie chce - jest ZUPELNIE NOWYM ETAPEM FUNKCJONOWANIA NASZEGO PANSTWA.
Uwazam mianowicie, ze:
1. W SMOLEŃSKU, pod roboczym tytułem: ·!"PIELGRZYMKA", odbyła się kilka dni temu premiera SPEKTAKLU medialnego, połączonego z ARTYSTYCZNYMI występami BLISKICH OFIAR na miejscu kaźni w Smoleńsku. Scenografie stanowiła INSCENIZACJA polsko-ROSYJSKIEGO POJEDNANIA. W takim razie DZIWI mnie to, ze nie pojawili się tam zadni medialno-polityczni zoo-technicy (specjaliści od Bydła) aby ZAKRZYKNĄĆ: "NEKROFILIA i rzucanie trumnami w SMOLEŃSKU!". A tak wg mnie było, i PRASA tam BYŁA ZAPROSZONA, WYSŁANA, jej pobyt zorganizowany. Natomiast nikt nie PROSIŁ ani nie organizował mediów w tym dniu pod PAŁACEM, gdzie (niewystępująca w Smoleńskim spektaklu) cześć poszkodowanych Rodzin oraz inni ludzie chcieli oddać PAMIĘĆ ZABITYM bez medialnej wrzawy.
2. W zwiazku z tym uważam, ze GWIAZDORSTWO 3 czy 4 osob, wytypowanych do ODGRYWANIA politycznego SPEKTAKLU w mediach sposrod BLISKICH lub Rodzin OFIAR SMOLENSKICH, jest NIESMACZNE i IRYTUJĄCE. I nie rozumiem prób nakładania EMBARGA na komentowanie ich zachowania, choć dzialanie to jest STRICTE POLITYCZNE i wykorzystywane do celów przez JEDYNĄ SŁUSZNĄ PARTIĘ, ktora probuje eliminowacOPOZYCJĘ wszystkimi mozliwymi sposobami. Sorry, ale ten artykul pana redaktora Gasiora przypomina mi niegdysiejsze nawolywania Michnika and CO do "ZROBIENIA GRUBUEJ KRECHY".
3. Słusznie przez AUTORA Franka Dreblina (i innych) skrytykowany artykuł, PROWOKUJE do ODBYCIA plebiscytu na MISS SMOLEŃSKIEJ ŻAŁOBY. Taki bowiem przekaz wyłazi z wojłokowych szwów komentowanego tu "DZIEŁA". W takim razie ja jednak typuje panie Kurtyke, Merta i Wasserman:
OTO POLKI, które z GODNOŚCIĄ przezywają swój ból i stratę, bo DOMAGAJĄ SIE O NIEJ PRAWDY, i nie umizgują sie do STRON, których WINA lub udział w ewentualnym, a nawet prawdopodobnym sprawstwie, jeszcze + delikatnie mówiąc + NIE ZOSTAŁY WYKLUCZONE.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)