76 000 wypadków rocznie, w tym 60 wypadków śmiertelnych i 388 ciężkich. Są to dane oficjalne, ale eksperci twierdzą, że dane są zaniżone.
Czego dotyczą te dane?
Jakiegoś niebezpiecznego zawodu?
Nie. To dane dotyczące… szkoły.
Czy MEN, wpychając sześcioletnie dzieci do szkoły, uświadamia rodziców, na jakie niebezpieczeństwa narażone są ich pociechy? Czy rodzice są powiadamiani o tym, że - jak donosi „Dziennik Polski” - w szkole jest bardziej niebezpiecznie niż w kopalni czy na autostradzie?
Eksperci twierdzą, że średnio na tysiąc uczniów przypada 21 zdarzeń zagrażających życiu.
W kopalni na tysiąc pracowników rocznie notowanych jest 17 wypadków.
Może urzędnicy, zamiast coraz bardziej wtykać nos w rodzinę, powinni rozejrzeć się po swoim podwórku…
Anna Kopeć


Komentarze
Pokaż komentarze (4)