obywatelpeerelu
Mogę być bardzo wściekły na to, czego nie mam, albo bardzo wdzięczny za to, co mam
0 obserwujących
4 notki
455 odsłon
  156   0

Kiedy żyło się lepiej. komuna vs demokracja

Witam Szanownych Państwa.

Jestem człowiekiem który miał to szczęście urodzić się na przełomie nie dość że wieku, to jeszcze na przełomie przemian politycznych ustroju państwa. W związku z powyższym, po wnikliwej obserwacji całokształtu, zastanawiam się kiedy żyło się lepiej.

Twardy ustrój komunistyczny na pewno nie należał do najlżejszych. Jednak ja jako szary obywatel jakoś szczególnie nie mam całkowicie złych wspomnień. Rzadko nie było dnia kiedy po godzinie 22, wracałem do domu i nie napotkałem patrolu milicji, no i oczywiście pytania skąd wracam, dlaczego tak późno itp. no i oczywiście spisanie. Teraz raczej jest to nie do pomyślenia. Przynajmniej czułem się "bezpiecznie". Przebywanie w nocy na ulicy było zazwyczaj normalnie dopuszczone np. gdy stało się w kolejce za jakimś towarem. Sam miałem przyjemność zaliczyć kilka nocy w kolejce. Nie zawsze można było kupić to co się chciało, ale coś się dostało. Ciekawie było zwłaszcza kiedy obowiązywały tzw. kartki.

No cóż, nadmienić tu trzeba że istniał czarny rynek. Tu można było do spółki np. z sąsiadem kupić cielaczka, świnkę itp. wyhodowane na normalnym żarciu, a nie jak teraz na paszach, byle szybko masa przybyła. Zazwyczaj na święta można było kupić gotowe produkty, i sanepid się nie czepiał.   

No i tu pojawia się nurtujące pytanie: czy lepiej było kombinować i smacznie zjeść, czy teraz pooglądać sobie w sklepie pełne lady szynek; kiełbas itp niewiadomego pochodzenia, z niewiadomym składem, a na dodatek z takimi cenami, że taki biedny jak ja rencista, zadowolę się kaszanką, no i jeszcze pasztecik jakiś tani kupię, może na "wzbogacane" parówki wystarczy.

Za starych dobrych czasów jak mnie wysłano do apteki, to jak była kolejka to odwracałem się na pięcie i poszedłem do innej tam gdzie nie było ludzi, co tam będę po kolejkach stał, tracił czas. Dziś jak muszę kupić medykamenty to szukam apteki, gdzie stoi dużo ludzi, to jest szansa że będzie najtaniej.

Mieliśmy narodowego wieszcza,Pana Lecha  który się chwali że rozwalił system, obiecywał że będziemy wreszcie mieli jak na zachodzie. Póki co mamy ceny zachodnie, ale płace wschodnie. Póki co szukam dobrych stron życia dawniej, a teraz. Będę wdzięczny za spostrzeżenia, oraz podpowiedzi w komentarzach

                                                                                      Pozdrawiam: Igor Ignaś



Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale