Mamy za sobą szesnaście miesięcy złudnych nadziei , że stanie się coś, co odkryje prawdziwe kulisy smoleńskiej hekatomby. Niestety , jak dotąd zarówno władze państwowe , jak i przytłaczająca ilość mediów starają się zatrzeć w pamięci Polaków skalę tragedii i przejść do porządku dziennego. Polacy , nic się nie stało? Czy o to wam chodzi? Złudne wasze nadzieje. W połowie lipca, będąc w Krakowie pierwszy raz odwiedziłem grób Prezydenckiej Pary na Wawelu. Tłumne wizyty Polaków chcących oddać hołd Marii i Lechowi Kaczyńskim oraz niesłabnące zainteresowanie zagranicznych turystów okolicznościami śmierci Prezydenta RP świadczą o tym , że ta pamięć będzie trwała przez pokolenia. I nic tu nie zmienią kolejne raporty , matactwa oraz próby oczerniania Ofiar i lekceważenia Ich Rodzin. Poza tym sądząc z rozmów osób anglojęzycznych, odwiedzających wawelską kryptę wywnioskowałem , że ONI TEŻ NIE WIERZĄ , ŻE TO BYŁ ZWYKŁY LOTNICZY WYPADEK!
Zaraz po katastrofie żałowałem , że zapadła decyzja o pochowaniu Pary Prezydenckiej na Wawelu. Między innymi dlatego , że rozpoczęła się wyjątkowo ohydna kampania przeciwko tej decyzji. Wtedy byłem przekonany , że najbardziej odpowiednim miejscem dla ICH wiecznego spoczynku byłyby warszawskie Powązki. Tym bardziej , że jest to nekropolia , do której mam bardzo blisko i spoczywa tam również mój ojciec. Mógłbym wtedy częściej odwiedzać grób MOJEGO PREZYDENTA. Po wizycie w Krakowie całkowicie zmieniłem zdanie. Właśnie dzięki pochowaniu Prezydenta na Wawelu kolejne pokolenia Polaków na pewno będą pielęgnować pamięć o Wybrańcach Narodu , którzy zginęli w drodze do Katynia. Nawet , gdybyście zlikwidowali w szkołach przedmiot Historia Polski.
Panie Prezydencie pamiętamy!
Zamieszczone zdjęcie wykonałem 18 lipca 2011.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)