Patrząc z oddali, z perspektywy 10 lat, książąt mamy bez liku. Co jeden to bardziej zamożny, wpływowy popularny czy lepiej tańczy. Bywalcy kurortów zagranicznych globtroterzy salonowcy klubowcy elita. Ale my prości obywatele w przeddzień wyborów często mimo jakiejś enklawy prywatności wydartej z tłumu zabieganych w poszukiwaniu złotego runa, czujemy się jak ten "dziad" z krókiej historii o "spiepszaj Pan dziadu" przy użyciu delikatnego niemalże cenzuralnego i parlamentarnego słownictwa.
Wszyscy zabiegani robią coś tam coś tam , i coś tam coś tam z tego wychodzi czasem bardziej, a czasem zwłaszcza coś tam. I zastanawiam się. Co nam się porobiło?
Wybory na horyzoncie warto śię w takim razie zastanowić czy w tej sytuacji legenda o Królu i żebraku nie ma większego sensu niż to polityczne coś tam coś tam. Tym bardziej, że ten który wyciągnął od niechcenia "Eskalibur" to nie wybitnie majętny człowek, ale giermek. Rycerze Okrągłego Stołu też próbowali , rzekłbym nawet lekką ręką przez 10 lat. I wyszło coś tam. Jak bardzo dzisiaj jest aktualne Wesele Wyspiańskiego to aż trudno przecenić. Polacy wy byście wiele mogli mieć, jeno byście musieli chcieć. Róg huka po lesie durną piosnkę wiatr niesie. A głos ma dalej cieć./Anioł/ Taka piękna ta nasza narodowa szopka. Limuzyny pałace Pace tylko kur nie ma komu szczać prowadzać.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)