Z ust znajomych padły zarzuty o tym , że Stany Zjednoczone nie wywiązują się wobec Polski. I powstała między nami pewnego rodzaju różnica zdań. Mam inne zdanie. Otóż polskie oczekiwania, są jakby troszkę na wyrost i z mojego punktu widzenia teraz raczej pora na wywiązanie się Polski z przyjętych na siebie zobowiązań.
Może warto zastanowić się jakie to są zobowiązania skoro po tylu latach od 9/11 nie jesteśmy do końca pewni jakie oczekiwania są wobec polskiej demokracji jaka jest jej rola zadania i cel. Jakie ponosimy koszty i jak je zminimalizować ale osiągnąć zamierzone rezultaty. Wreszcie dlaczego USA ale i UE nie przekazują czytelnych sygnałów , albo nie mówią Polsce wprost jakie są oczekiwania i jak je zrealizować?
Istnieje taka zasada w demokracji w tym równiez europejskiej , że np. Bruksela nie będzie w żaden sposób ingerować nawet jednym dokumentem wskazaniem, czy podszeptem w sprawy demokracji krajowych aby nie być posądzonom o próby wpływania w wewnętrzne sprawy krajowe. Tą samą zasadę np niepopierania konkretnych osób w tzw państwie demokratycznycm przez rzeczone Stany Zjednoczone, stosuje się powszechnie jako uszanowanie takich państw jak Polska do prawa o samostanowieniu podobnie jak Polska nie ingeruje w to kto powinien zostać Gubernatorem Texasu , burmistrzem Nowego Yorku czy Merem Paryża/ Tymbardziej niektóre kręgi w Polsce były by oburzone gdyby doszło do próby wskazania np prezydenta RP przez Rosję, co mogłoby mieć zrozumiały charakter skandalu.
W tej sytuacji pozostaje zadać otwarte pytanie, czy obywatele Polski mają świadomość o jakie zobowiązania się rozchodzi? Szczególnie dotyczny to MSZ, BBN Zgromadzenia Narodowego , innych Instytucji Państwowych , ale przedewszystkim wszytskich odpowiedzialnych wyborców jako sumienia Europy i co od tego zależy?
Czy Polacy zdają sobie sprawę jakie są istotne uwarunkowania czasowe np w sprawie Afganistanu czy UE?
Sformułowanie i zobrazowanie takich założeń w przestrzeni publicznej, w sposób powszechny znacznIe ułatwiłoby reformę Państwa, bez której realizacja tego skromnego projektu - CATEC - Silesia, będzie raczej trudna. A to nie tylko dla Polski przecież ale jako forma finansowania dalszej integracji europejskiej. Oznacza to m.in że Polityka Wschodnia , jest w dużym stopniu zależna od powodzenia tego projektu.
Zgodnie z tymi zasadami tajemnicy poliszynela Polska sama powinna zdać sobie sprawę co i dlaczego się dzieje i umieć zgrabnie i dyplomatycznie wybrnąć nawet z niefortunnych sytuacji , któRe przecież zdarzają się raz po raz. Jestem przekonany że ekipa aktualna dość prężna w MSZ jest w stanie wiele zdziałać dobrego jeżeli podejmie odpowiednie kroki, o których wspominałem osobno.
Jestem skromnym człowiekiem i daleko mi do samouwielbienia. Samokrytycyzm czasem ma charakter cyniki nie stosowanej bez znieczulenia wobec innych, ale nie powinienem w przypływie tej krytycznej samooceny ominąć merytorycznych uwag i pytań naprowadzających na ważne odpowiedzi z powodu drobnych wątpliwości.
Proszę mi wybaczyć śmiałość ale może to właśnie jest potrzebne, taki punkt widzenia.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)