Obywatel UE jako podmiot prawa ale i wszytskich proacesów w tym strategii Lisbońskiej jest ważnym elementem inwestycji polskich. Tymczasem jak się okazuje przedmiotem tytch inwestycji są przeróżne zaskakujące inwestycje , szamba kanalizację chodniki stadiony a nawet drogi ,konstrukcje z betonu i strzelanie z łuku, ale czy w istocie jest to wszytsko tak bardzo celowe? Czy te inwestycje trafiaja do obywateli UE - do ludzi? jakie jest odczucie?
Modernizacja części energetyki ale i drobne remonty poprawa standardów epidemiologicznych czy bezpieczeństwa to naturalny proces pozytyny ale czy te wszytskie fundusze są wystarczające abyśmy mogli nasycić środkami ekonomicznymi strefę demokracji ?
Wychodzi jednak na to że ni edo końca ten zabieg zdał egzamin. Istnieją obszary w których brak takiego zainwestowania co oznacza że nasz rodzimy system dystrybucji jest oparty na polityce nazwijmy to przesiewowej a nie budowaniu stabilnej i bezpiecznej opartej na umwie akcesyjnej z UE struktury. Należy zauważyć że struktura UE to teraz obywatele również Polski. To od 2005 roku jest jednym z największych osiągnięć w skali człowieka. Korzyści i prawa jakie z tego wynikają dają możliwości oceny naszego Państwa i jego instytucji, a takż eprocesów inwestycyjnych z poziomu obywateli. I chcę ująć się za tymi obywatelami do których inwestycję nie dochodzą. Widzę w tym braku zagrożenie dla demokracji polskiej i europejskiej. Wydaje mi się, że powinniśmy w większym stopniu inwestować w ludzi, niż w beton drogi chodniki. jestem bardzo ciekaw jakie zdanie mają inni Obywatele naszego kraju.


Komentarze
Pokaż komentarze