43 obserwujących
1406 notek
822k odsłony
1165 odsłon

33 pytania i odpowiedzi na temat CETA i wolnego handlu

Wykop Skomentuj21

Jacek Władysław Bartyzel

Zarówno z tzw. "prawicy" jak i tzw. "lewicy" słychać głośne protesty przeciwko planowanym umowom Unii Europejskiej o wolnym handlu z Kanadą (CETA) i USA (TTIP). Argumentacja przeciwników wolnego handlu opiera się w przeważającej części na ideologii nacjonalistycznej, socjalistycznej lub syntezie tych dwóch. Czas więc tworzone przez te ideologie mity na temat czy to CETA czy swobodnej wymiany handlowej obalić, aby antyrynkowa narracja nie była dominującą w debacie publicznej. Wolny handel jest przecież wspólnym interesem konsumentów i producentów, pracowników i pracodawców, mieszkańców Europy, USA, Kanady, biednych i bogatych.

Propaganda przeciwko wolnemu handlowi i umowom ustanawiającym strefy wolnego handlu wykorzystuje powtarzanie kilku przewodnich haseł, które potem żyją własnym życiem. I tak najczęściej powtarzane argumenty przeciwników CETA to:
• Utrata (ponoć 200 tysięcy) miejsc pracy
• Rządy korporacji / pozbawienie suwerenności
• Zalew GMO, eksterminacja polskiego rolnictwa, obniżenie jakości żywności
Brzmi groźnie. Tyle że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.

W dyskusji nad CETA, TTIP i wolnym handlem spotykałem się w ostatnich dniach z mniej więcej tymi samymi pytaniami i wątpliwościami. Uporządkujmy je więc w przejrzystej formie FAQ (frequently asked questions – często zadawane pytania), aby wyjaśnić o co właściwie w tych umowach chodzi i odnieść się do najczęściej słyszanych zarzutów. Warto także odpowiedzieć na pytania co będziemy mieć z CETA, bądź ogólnie z wolnego rynku. Poza dwoma pierwszymi pytaniami wprowadzającymi czy definiującymi CETA i TTIP, wszystkie inne są rzeczywistymi pytaniami (cytowanymi dosłownie lub parafrazowanymi), jakie zadawano mi w ostatnich dniach, odkąd publicznie przedstawiałem (m.in. poprzez Facebook, Twitter oraz w dyskusji w programie Studio Polska) swoje stanowisko popierające CETA i wolny handel jako taki. Przejdźmy więc do pytań – i odpowiedzi.

Pytania ogólne – o czym w ogóle mówimy?

Q1: Czym jest CETA?

A: CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement; Kompleksowa Umowa Gospodarczo-Handlowa) jest porozumieniem o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Kanadą. Treść porozumienia była negocjowana między 2009 a 2014 rokiem i właśnie od 2014 r. treść umowy jest znana. Kolejne dwa lata zajął przegląd umowy pod względem prawnym. Wreszcie w lipcu 2016 r. Komisja Europejska zaproponowała jej ratyfikację, przyjmując jednak charakter umowy „mieszanej”. Z tego wynika, że oprócz zatwierdzenia przez instytucje unijne będzie ratyfikowana przez poszczególne państwa. To duże ustępstwo wobec tych, którzy zarzucają „narzucanie” umowy państwom członkowskim. Sprawa dotyczy bowiem traktatu handlowego, który wcale nie musiałby co do zasady być ratyfikowany przez państwa członkowskie. Gdy CETA wejdzie w życie, znikną niemal wszystkie cła pomiędzy Unią Europejską a Kanadą. Niemal, bo będą od tego nieliczne wyjątki na niektórych rynkach, gdzie obowiązywać mogą kwoty, cła lub dodatkowe regulacje – albo okresy przejściowe. I tak wyeliminowane zostaną wszelkie cła na produkty przemysłowe – prawie wszystkie od razu po wejściu w życie umowy , a reszta w ciągu 7 lat. Podobnie w zakresie rybołówstwa ostatnie cła (ale i kwoty) znikną po 7 latach. Najwięcej okresów przejściowych i wyłączeń będzie w rolnictwie, ale i tutaj prawie 91% ceł kanadyjskich i ponad 92% europejskich zostanie wyeliminowane od razu, a i te liczby jeszcze odrobinę wzrosną w przeciągu kilku lat. Wyłączenia spod liberalizacji dotyczyć będą głównie rynku nabiału i drobiu (w mniejszym zakresie innych mięs) oraz niektórych zbóż (zwł. kukurydzy). CETA zastąpi wiele bilateralnych umów handlowych pomiędzy poszczególnymi państwami UE a Kanadą, ale znacząco poszerzy zakres wolnego handlu w całej strefie.

Q2: Czym jest TTIP?

A: Ściśle mówiąc: „czym będzie TTIP”, bo dokładny kształt tej umowy jeszcze nie jest znany – i nie ma pewności czy faktycznie uda się ją wynegocjować. TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership) ma być analogiczną umową o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Negocjacje nad tą umową trwają od 2013 roku, trudno jednak przewidzieć kiedy się zakończą. Nie można oczywiście w tej chwili ocenić, czy kształt tej umowy będzie optymalny czy od optymalnego daleki. Mimo to – tak dalece, jak umowa miałaby zapewnić swobodną wymianę handlową między USA a UE – można patrzeć na nią z nadzieją, a nie obawą. Jeśli uda się doprowadzić do jej zawarcia, dwie największe gospodarki świata będą handlować ze sobą bez zbędnych utrudnień. Stanowiłoby więc to ogromny potencjał wzrostu dla i tak zamożnych i potężnych gospodarek. Najostrożniejsze szacunki mówią o co najmniej 0,5 pp wzrostu PKB u każdej ze stron – a za tym setki tysięcy nowych miejsc pracy. Duże obawy budzi jednak to, czy TTIP nie przegra z protekcjonistycznym populizmem. Zawarcie umowy (jak i innych umów handlowych, w które jest lub miały być zaangażowane USA, np. porozumienie TPP – Partnerstwo Transpacyficzne) niestety stało się jednym z „zakładników” amerykańskiej kampanii prezydenckiej.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale