Instytut Wolności
Bezpieczna Przyszłość dla Polski
8 obserwujących
232 notki
160k odsłon
1309 odsłon

Stosunki polsko-amerykańskie w nowej erze politycznej

Fot. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland Sebastian Indra CC BY-NC 2.0
Fot. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland Sebastian Indra CC BY-NC 2.0
Wykop Skomentuj21

Nicholas Siekierski, ekspert Instytutu Wolności ds. polityki amerykańskiej



Objęcie władzy przez Prawo i Sprawiedliwość zbiegło się w czasie z rewolucyjnym okresem w polityce amerykańskiej. Zwycięstwo tej partii w wyborach parlamentarnych pod koniec października 2015 roku miało miejsce zaledwie cztery miesiące przed ogłoszeniem przez Donalda Trumpa zamiaru kandydowania na urząd 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych i rok przed jego wygraną i zaprzysiężeniem.

 

Rząd PiS zyskał wiele w oczach polskiej opinii publicznej za sprawą lipcowej wizyty prezydenta USA w Polsce. Przemowa Trumpa w Warszawie była najmocniejszym i najbardziej sugestywnym wystąpieniem w jego dotychczasowej prezydenturze. Dał w nim wyraz poparcia dla obrony  cywilizacji zachodniej i leżących u jej podstaw wartości chrześcijańskich, stawiając tym samym Polskę jako wzór do naśladowania. Jak mówił, kraj ten, dzięki silnej wierze w zwycięstwo, przezwyciężył przeciwności, z jakimi  wiązała się walka z totalitaryzmami XX wieku.

 

Zbieżność wizji Trumpa z wartościami wyznawanymi przez rząd PiS jest raczej przypadkowa niż zaplanowana. Należy jednak przyznać, że w kwestiach ideologicznych prezydent USA jest zdecydowanie bliższy obecnym liderom Polski niż ich zachodnioeuropejskim odpowiednikom.

 

Kluczowe znaczenie w stosunkach polsko-amerykańskich ma współpraca obu krajów w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dzięki znaczącemu potencjałowi militarnemu oraz  strategicznemu położeniu na wschodniej flance NATO, Polska jest istotnym członkiem Sojuszu. Rosnąca rosyjska aktywność wojskowa w tej części Europy, której najjaskrawszym przykładem jest wojna na Ukrainie, wymusza konieczność reakcji ze strony NATO. Odpowiedzią na  zagrożenia jest operacja Atlantic Resolve, w ramach której doszło do rotacyjnej obecności wojsk amerykańskich w Polsce i krajach sąsiednich. Choć decyzja ta wynika z wydarzeń pozostających w dużym stopniu poza sferą kontroli polskiego rządu, niewątpliwie wpłynęła ona na wzmocnienie przychylnego nastawienia do Amerykanów w Polsce. Co więcej, obecnie trwa dyskusja, czy Polska powinna wysłać więcej żołnierzy, by w ten sposób wesprzeć nową politykę amerykańską  wobec Afganistanu. Polskie siły zbrojne stacjonują w tym kraju od 2002 roku (w latach 2010-2011 było ich ponad 2,5 tys.); obecnie znajduje się tam około dwustu polskich żołnierzy.

 

Bezpieczeństwo Polski zależy również od spraw energetycznych. Na szczęście dla Polski, w interesie Stanów Zjednoczonych leży sprzeciwienie się projektowi gazociągu Nord Stream 2. Jak stwierdzono w ustawie Senatu USA, miałby on „szkodliwy wpływ na bezpieczeństwo energetyczne całej Unii Europejskiej". Ważnym krokiem w kierunku dywersyfikacji dostaw energii dla Polski jest rozbudowa portu LNG w Świnoujściu oraz dostarczenie pierwszej transzy amerykańskiego gazu, do którego doszło 7 czerwca 2017. Dzięki temu Polska ma okazję wzmocnić relacje gospodarcze z pierwszą gospodarką świata. Polskie ambicje, żeby stać się gazowym hubem dla całej Europy Środkowo-Wschodniej, zbiegły się w czasie z ofensywą USA na światowym rynku eksporterów gazu ziemnego. Plany te wpisują się w inicjatywę państw Trójmorza dotyczącą wzmacniania sieci energetycznych, komunikacyjnych i transportowych, której celem jest  zacieśnienie współpracy między państwami Europy Środkowo-Wschodniej. Donald Trump wyraźnie popiera tę koncepcję.


 

Polskie ambicje, żeby stać się gazowym hubem dla całej Europy Środkowo-Wschodniej, zbiegły się w czasie z ofensywą USA na światowym rynku eksporterów gazu ziemnego.


 

Z kolei ostatnia wizyta ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego w Stanach Zjednoczonych była sygnałem podkreślającym wagę relacji polsko-amerykańskich. Tamtejsi inwestorzy również są zainteresowani krajem nad Wisłą. Potwierdzeniem tego jest decyzja agencji indeksowej Russell FTSE o zakwalifikowaniu Polski do grona rynków rozwiniętych, a także plany otworzenia oddziału banku JP Morgan Chase z 3 tysiącami nowych miejsc pracy.

 

Polska polityka wypada gorzej w sferze dyplomacji publicznej w stosunku do obywateli amerykańskich. Odwołanie byłego ambasadora RP Ryszarda Schnepfa (będącego surowym krytykiem PiS) i powołanie na jego miejsca obecnego ambasadora Piotra Wilczka nastąpiło dopiero rok po objęciu władzy przez obecny rząd. Fakt ten można tłumaczyć trwającą wówczas w USA kampanią wyborczą. Biorąc pod uwagę znaczenie USA dla Polski, tak długie zwlekanie ze zmianą wydaje się być jednak błędem.

 

Przykładem polskich problemów w komunikacji z amerykańskimi obywatelami jest też  strona internetowa Ambasady RP w USA. Znajdują się na niej nieaktualne  informacje, takie jak biuletyn z 2012 roku zawierający zdjęcie ówczesnego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z sekretarz stanu Hillary Clinton, a także linki odsyłające do nieaktywnych witryn. Ambasada znacznie lepiej radzi sobie z mediami społecznościowymi. Przeważają tam jednak  informacje o lokalnych wydarzeniach kulturalnych i sprostowania  określeń niemieckich obozów zagłady mianem „polskich”, do czego często dochodzi w prasie amerykańskiej. Polska dyplomacja może nie być świadoma faktu, iż amerykańskie alternatywne portale informacyjne, z mającym 40 milionów odbiorców miesięcznie Breitbart.com na czele, publikują artykuły przedstawiające Polskę w pozytywnym świetle. Opisują one stanowczą pozycję rządu PiS w kwestii migrantów oraz jego oporu wobec nadmiernej ingerencji Unii w wewnętrzne sprawy państw członkowskich. Setki pozytywnych komentarzy, które można znaleźć pod każdym z tych artykułów (głównie autorstwa tzw. "Middle Americans", stanowiących główny elektorat prezydenta Trumpa) pokazują, że przeciętni Amerykanie dobrze odbierają politykę polskiego rządu. Trzeba przyznać, że żadne z oficjalnych programów polskiego rządu nie przyniosły takich efektów. Biorąc pod uwagę dostępne zasoby, konieczne jest, by polska dyplomacja podjęła współpracę z propolskimi mediami w Stanach Zjednoczonych. Pozwoli to rozwijać solidną i skoordynowaną strategię medialną w języku angielskim. Jedynym pozytywnym przykładem w tej kwestii jest publikacja znakomitej animacji "Niezwyciężeni" Instytutu Pamięci Narodowej, która ukazuje historię polskiej walki z nazizmem i komunizmem w trakcie II wojny światowej. Jej anglojęzyczna wersja ma już ponad 800 tys. wyświetleń na YouTube, choć bardzo możliwe, że w dużej mierze przyczynili się do tego polscy użytkownicy, nie zaś zagraniczni internauci, jak to było planowane. Tworzenie większej ilości tak atrakcyjnych treści, przeznaczonych dla zachodniej publiczności, może być najbardziej efektywną i ekonomicznie wydajną formą "soft power", którą Polska może wykorzystać.


 

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka