Nie wiem jak zaczac wiec moze zaczne od 10 glebokich oddechow. Zaliczone, zaczynam.
Teraz Wy Szanowni Blogerzy i Ty Szanowna Administracjo po 10 glebokich oddechow. Zaliczone? Nic to nie dalo, nie pomoglo? Niestety nie wszystkie problemy mozna rozwiazac w tak prosty sposob. Czy jest na to rada? Oczywiscie ze jest, zacznijmy rozmawiac, sprobujmy sie zrozumiec nawzajem. Wielu powie ze to niemozliwe bo Administracja swoje i my swoje ...
Ja uwazam jednak ze jest mozliwe porozumienie. Wystarczy ze Administracja bedzie robic "swoje" i my Blogerzy "swoje". Czyli: Blogerzy pisza, starajac sie zachowac "poziom dyskusji", jesli sie to nie udaje wtedy wkracza Administracja i wycina. Po wycieciu Administracja informuje niezwlocznie "wycietego" za co zostala notka wykasowana. W sprawie komentarzy proponuje by wulgarne wycinac bez informacji a te z "pogranicza" potraktowac wpisem na blogu z ktorego zostal wyciety.
Jednoczesnie informuje ze do tej pory "wycinanki" byly "reglamentowane" i nie kazdy Bloger mial szanse zostac "wyciety" choc czesto jego notki i komentarze na to zaslugiwaly. Jest to troche niesprawiedliwe i trzeba im przyznac takie same prawa jakie posiada wspaniala wiekszosc spolecznosci Salonu24.
POZDRAWIAM SERDECZNIE!!! ironiczny anglosas


Komentarze
Pokaż komentarze (13)