Jacek Uriasz Jacek Uriasz
18
BLOG

Druga kolejka i druga sensacja

Jacek Uriasz Jacek Uriasz Rozmaitości Obserwuj notkę 5

We wtorek i środę rozegrano mecze drugiej kolejki Premier League. Kolejka okrojona, bo trzy ekipy miały swoje mecze w rozgrywkach europejskich. Mimo to nie brakowało emocji. Już w drugiej kolejce potwierdziła się stara prawda, że liga angielska jest nieobliczalna.

Gdy już po pierwszej serii niektórzy zapaleńcy zaczęli ferować wyroki to po ostatnich spotkaniach mogą sobie dać na wstrzymanie. Narzekania na słabych beniaminków można już schowac do szuflady, bo cała trójka wygrała swoje mecze. Najpierw Wilki sprawiły niespodziankę na boisku Wigan wygrywając z Latics 1:0. Jednak następnego dnia Burnley przyćmiło wszelkie inne wydarzenia pokonując mistrzów Anglii Manchester United. Szał wśród kibiców Clarets jest uzasadniony, ale jak przeczytałem hopsasankę jakiegoś salonowego dzieciaka, który doznał moczenia nocnego wobec porażki Diabłów to złapałem sie za głowę. Przecież taka wpadka o niczym nie świadczy. Zdarza się każdemu, a w lidze angielskiej nie jest rzadkością. Kluby z wysokiej półki mają z tym problem, bo grając co trzy dni i potykając się w środę z Milanem, w sobotę z Liverpoolem, w kolejną srodę z Lyonem to gdy nadchodzi sobota z Burnley trudno znaleźć im motywację.

Nie ma to przełożenia na wczorajszą wpadkę ekipy Fergusona, bo ledwie zaczęli sezon, ale próbować odtrąbić klęskę MU w całym sezonie to głupota i dziecinada. Burnley nie czuje respektu przed wielkimi. Pokazali to już w ubeigłym sezonie eliminując kolejne firmy z Pucharu Anglii. Zwycięstwem z Manchesterem wysłali sygnał, że bez walki nie dadzą się wypchnąć z szacownego grona Premier League.

Po drobnej wpadce z Kogutami o swoich aspiracjach przypomnieli piłkarze Liverpoolu. Całkowicie rozbili 4:0 jedenastkę ze Stoke dominując przez cały mecz. Znakomite wrażenie zrobił nowy nabytek The Reds; Glen Johnson. Dwa lata temu Chelsea pozbyła sie tego młodego obrońcy, bo im zbywał. Chłopak rozwinął się u boku Redknappa w Portsmouth i teraz nie dość, że na stałe wbił się do reprezentacji Anglii to jeszcze ma szansę wyrosnąć na gwiazdę w takim klubie jak Liverpool.

Wspomniany Harry Redknapp pokazał, ze niedzielna wygrana z Liverpoolem nie była przypadkiem. Jego ekipa z White Hart Line wybrała się by poskromić Tygrysy z Hull i świetnie im się to udało. Wygrana 5:1 na boisku rywala robi duże wrażenie. Tym razem już linia napadu działała prawidłowo, a Jermain Defoe popisał się hat-trickiem. Tottenham po tej wiktorii wskoczył na pierwsze miejsce i w świetnym humorze mogą się przygotowywać do derbów z West Hamem.

Na drugim miejscu w tabeli jest Chelsea, która znów musiała odrabiać straty. We wtorek kiepsko zaczęli mecz tracąc już w 18 minucie gola po strzale niezawodnego dla Sunderlandu Darrena Benta. Do 52 minuty zanosiło sie na sporą niespodziankę, bo mimo sporej przewagi The Blues nie potrafiło przełamać obrony gospodarzy. Wreszcie udało się Ballackowi. Kolejne dwa gole dołozył Lampard i Deco i stołeczni pewnie wygrali 3:1

lubię być na opak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości