Takie zacne zdanie mozna wyczytać w komentarzach kibiców, którzy nie chcą marudzić. W ubiegłym sezonie w Europie nie dało się ugrać za wiele, ale było kilka chwil dobrych. Poza tym piłkarze mieli okazję pokopać na innym poziomie niż rozgrywki ligowe oraz zmierzyć się z kimś innym niż lokalni rywale. Niestety krótka ławka dała znać o sobie. Po serii udanych meczy przyszedł kryzys i wiosną zespół stracił wszystko co urobił cięzka harówką wcześniej.
Na tym podobieństwa się kończą.
Aston Villa nie dała rady awansować do Ligi Europejskiej. Faktycznie wobec braków kadrowych lepiej się skupić na lidze i Martin O'Neill nie będzie miał wymówki, że go coś rozprasza. W Polsce by powiedziano, że drużyna pożegnała się z honorem. Wygrali mecz. Jednak tym razem defensywa znowu zawiodła. Brakło też odrobinę szczęścia. Ashley Young nie strzelił karnego. Jednak Rapid tez miał kilka okazji i zamiast rezultatu 2:0 dla gospodarzy równie dobrze mogło być 2:2. Wiedeńczycy zdołali w 76 minucie strzelić bramkę dającą awans. Villa przez kolejny kwadrans jednak nie zdołała odpowiedzieć i przygoda europejska się szybko skończyła.
Przed meczem zaprezentowano nowy nabytek. Z numerem 25 bedzie grał Stephen Warnock, który przyszedł z Blackburn. Wobec dziurawej obrony to dobry zakup. Warnock przed meczem z Rapidem wyrażał nadzieję, ze zagra w Lidze Europejskiej i wierzył, że Villi uda się awansować. Chyba za mało palców skrzyżował.
Drugim defensorem, który zmierza na Villa Park jest Richard Dunne. Ponoc do dogrania sa szczegóły i stoper Manchesteru City, który straci miejsce w składzie jak Citizens złowią Lescotta ucieka przed grzaniem ławy. Nie mam przekonania do tego piłkarza, ale z braku laku lepszy wróbel. Niestety Everton lepiej się zakręcił wokół Distina i franzcuski defensor dołączy do Tofees choć długo był wiązany z The Villans.
Tymczasem w Polsce wszystkie drużyny juz moga skupić się na lidze. Lech odpadł w kiepskim stylu z FC Brugge. Jedni tęsknią za Smudą, a inni twierdzą, ze przy takiej formie zawodników to Franz też nic by nie wskórał.
Kolejorz w ubiegłym roku rozpieścił kibiców, a tym razem zawiódł. Jacek Zieliński xle przygotował zespół, ale możliwe, ze pojedyncze fochy na to miały wpływ. Stilić, Rengifo i Lewandowski już się widzą na Zachodzie. Po wyczynach ostatnich to nie powinni liczyć na więcej niż ławka. Rengifo gra na stojaka, co zresztą nie jest nowiną. Dla mnie to rozdmuchana bańka mydlana. Lewandowskiemu się zwyczajnie nie chce. Czemu zszedł w 117 minucie, a nie 60?? Najwidoczniej menago Kucharski namieszał mu we głowie, a plotka o wycenie na 8 mln euro brzmi kuriozalnie. Chłopak może ma potencjał, ale nie wart jest nawet ćwierci tej astronomicznej ceny.
Tyle, ze jak sie posadzi tych trzech to nie ma za bardzo kim grać. Jakie rezerwy taktyczne ma Lech to pokazał Wilk wchodząc i inicjując akcję bramkową Brugii. Zupełnie jak Kikut z Udinese.
Byłbym nawet skory bronić Zielińskiego gdyby dał choć cień szansy na obronę. Tymczasem trener z trybu awaryjnego wykazał wszelkie cechy trenera z trybu awaryjnego, czyli kompletną indolencję na ławce. Lech ma świetną obronę i na tym kończy się drużyna. Dlatego tak długo mozna było się łudzić, ze dowiozą skromna poznańską zaliczkę. Niestety połska myśł trenerska czyli obrona Częstochowy poraz kolejny zawiodła. Lech może skupić się na lidze. Wobec jej mizerii ma czas na przebudowe drużyny i spróbowac wiosną powalczyć o mistrzostwo.
Aston Villa ma czas by poukładac drużynę i włączyć się do walki o kolejną szanse gry w Pucharach, jeśli uda się zima zatrzymać Younga, Downing faktycznie zacznie grać i uda się kupić napastnika, bo dziadek Heskey to pomyłka.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)