164 obserwujących
1452 notki
3671k odsłon
  3610   0

Pan Bóg wysoko, a sąd w Nisku. Mimo rozpaczliwych próśb nie oddaje dzieci

... i co mu kto zrobi?
Pytam sąd – jaka zbrodnia matki może usprawiedliwić oderwanie jej od piersi karmionego dziecka?

Za kilka miesięcy, po wyborach, zmienimy kodeks rodzinny i zabronimy zabierania dzieci z powodów innych niż przemoc, molestowanie bądź inne bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia dzieci. Póki co władza sądu nad dziećmi jest absolutna i sąd w Nisku korzysta z niej w całej pełni, nie bacząc na łzy. Mimo rozpaczliwych próśb nie oddał dzieci, choćby tylko na wakacje.
Bada sprawę Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, złożone zostało oświadczenie senatorskie, prokuratura prowadzi postępowanie, bo zawiadomiłem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa psychicznego znęcania się nad rodzina Bałutów. Wszyscy delikatnie, oczywiście z atencja dla świętej niezawisłości, by aureola z niej nie spadła. A gehenna dzieci i katorga rodziców trwa.
 Sąd rodzinny wydaje orzeczenia wobec dzieci na wniosek stron lub z urzędu. A skoro z urzędu, to każdy może się o to zwrócić. Więc się zwracam, niezależnie od rodziców i samych dzieci, z prośbą, bo póki co z niczym innym zwrócić się nie mogę - oddaj Sądzie te dzieci i pozwól im żyć w rodzinie. Może biednej, ale kochającej i niekrzywdzącej nikogo.

Rawa Mazowiecka, 26 lipca 2015 roku,

Janusz Wojciechowski
zam. Rawa Mazowiecka


Sąd Rejonowy w Nisku
Wydział Rodzinny
Plac Wolności 14
37-400 Nisko
e-mail: administracja@nisko.sr.gov.pl
(do wiadomości Minister Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Prokurator Generalny, Prezes Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, Prezes Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu)

Na podstawie art. 63 Konstytucji, który nadaje obywatelom prawo składania wniosków do władz i urzędów, biorąc ponadto pod uwagę treść art. 109 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz art. 577 kpc, które zobowiązują sąd rodzinny do działania z urzędu w każdym przypadku, gdy dobro dziecka jest zagrożone, oraz pozwalają na zmianę każdego postanowienia, nawet prawomocnego - zwracam się do Wysokiego Sądu z wnioskiem, i zarazem z prośbą, by Wysoki Sad zarządził niezwłocznie oddanie trojga dzieci rodzinie państwa Bałutów z Niska.
Dzieci te zostały zabrane rodzicom na mocy postanowienia Sądu 18 grudnia 2014 roku, dwie starsze dziewczynki w wieku 11 i 6 lat umieszczone zostały w domu dziecka, najmłodsza, 6-miesięczna, karmiona przez matkę piersią, umieszczona została w rodzinie zastępczej.
Mój wniosek o oddanie dzieci składam z uwagi na wielkie zagrożenie dobra dzieci, jakie wiąże się z ich oderwaniem od rodziców. Dzieciom grożą niepowetowane szkody psychiczne.
Proszę, by Wysoki Sad uznał własne błędy w odebraniu tych dzieci i dostrzegł krzywdę, którą swoim postępowaniem wyrządził tej rodzinie.
A błędy te były następujące:

Po pierwsze – sąd zarządził odebranie matce karmiącej 6-miesięcznego niemowlęcia, które dosłownie zostało oderwane od matczynej piersi.
Jakiej zbrodni musiałaby dokonać matka, żeby dać powód do odebrania jej karmionego piersią dziecka? Przecież nawet matki-zbrodniarki, skazane za zabójstwa, mają specjalne oddziały więzienne, np. w Grudziądzu, gdzie mogą się opiekować swoimi dziećmi.
Pani Bałut żadnej zbrodni, żadnego występku ani nawet żadnego wykroczenia nie popełniła.
Dodam, Wysoki Sądzie, że przepisy dotyczące chowu świń zabraniają odsadzania prosiąt od karmiących loch w sposób powodujący stres zwierząt, bo to istoty czujące. Karmiącej suce nikt rozumny szczeniąt nie odbiera! A tu chodzi o karmiącą matkę, o dziecko, o człowieka!
Odbieranie matce karmiącej dziecka uważam za nieludzkie, za okrutne postępowanie. Nawet w obozach koncentracyjnych i łagrach, oprawcy, jeśli mieli kaprys, czasem pozostawiali karmiącym matkom dzieci.
Proszę się nad tym zastanowić.

Po drugie – Wysoki Sąd rozdzielił rodzeństwo, a to też jest wielkie psychiczne okrucieństwo. Dwie starsze dziewczynki są w domu dziecka, a najmłodsza w rodzinie zastępczej. Dzieci pozbawione są radości bycia razem, pozbawione rodzinnego gniazda, pozbawione więzi ważnych w całym życiu człowieka. Nawet oprawcy NKWD, wywożąc polskie rodziny na Sybir, zazwyczaj rodzeństwa nie rozdzielali. A Wysoki Sąd dzieci Bałutów rozdzielił. To okrutne postępowanie, z którego proszę się natychmiast wycofać! Tego się nie robi niewinnym dzieciom, to jest okrucieństwo!

Po trzecie – sąd w Nisku nie wysłuchał dzieci przed ich odebraniem i nie wziął pod uwagę ich rozpaczliwych próśb, zwłaszcza najstarszej 11-letniej dziewczynki, o pozostawienie jej z rodzicami. A przecież Konstytucja, art. 72 ust. 3, nakazuje wysłuchanie dziecka przed decyzja o jego losie.
To było złamanie konstytucyjnych praw dziecka.
 
Po czwarte – za jeden z powodów odebrania dzieci Wysoki Sąd uznał trzymanie w mieszkaniu zwierząt, a chodziło o małego psa i jeszcze mniejszego królika. Zwierzęta przeszkadzały? Pprzecież kontakt ze zwierzętami jest dla dziecka pożyteczny i niesłychanie ważny.
Czy sąd się zastanowił, jak cierpią te dzieci, również z powodu oderwania od ich ulubionych zwierząt?
Nie wspomnę już o okrucieństwie wobec samych zwierząt, które sąd (jakim prawem?), niczym śmieci, nakazał usunąć z domu.
Dlaczego miliony ludzi ma prawo mieć zwierzęta w domu, a rodzina Bałutów nie?
Być może kogoś urażę, ale człowiek traktujący zwierzęta jak śmieci, człowiek okazujący pogardę dla szacunku wobec zwierząt innych ludzi, wystawia sobie świadectwo niskiej, żeby nie powiedzieć prymitywnej kultury.

Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale