Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:
- Jak nazywa się stowarzyszenie Morawieckiego i kto należy do grona jego założycieli.
- Jak na inicjatywę zareagowało kierownictwo PiS i co powiedział Kaczyński.
- Kto w PiS popiera stowarzyszenie, a kto jest mu przeciwny.
- Czy Morawiecki planuje odejście z PiS i założenie nowej partii.
Rozwój Plus oficjalnie zarejestrowane
Mateusz Morawiecki potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską, że stowarzyszenie zostało założone. "Naszym celem jest tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski" wyjaśnił. Inicjatywa powstawała od tygodni, dokumenty rejestracyjne są już w sądzie. Wśród członków założycieli znaleźli się bliscy współpracownicy byłego premiera, m.in. Michał Dworczyk i Krzysztof Szczucki. Według informacji WP do stowarzyszenia mają dołączyć również Marcin Horała, Piotr Müller, Waldemar Buda i Paweł Jabłoński, a także kilku eurodeputowanych PiS. Łącznie w inicjatywie uczestniczy około 40 posłów.
Kaczyński grozi listami wyborczymi
Spotkanie prezydium Komitetu Politycznego PiS, które odbyło się we wtorek, pokazało skalę napięcia w partii. Według TVN24 Jarosław Kaczyński miał zapowiedzieć, że politycy zapisani do stowarzyszenia Morawieckiego nie trafią na listy wyborcze. Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że "zdecydowana większość władz partii wyraziła zaniepokojenie inicjatywą, zwłaszcza teraz kiedy jedność jest szczególnie potrzebna". Bochenek ocenił wprost, że "udział w tym przedsięwzięciu nie służy dobru partii". W oficjalnym oświadczeniu partia zastrzegła, że stowarzyszenie "bazujące na parlamentarzystach byłoby szkodliwe dla całego środowiska".
Obóz Morawieckiego odpowiada spokojnie
Politycy z frakcji byłego premiera bagatelizują groźby. Jeden z nich skomentował zapowiedź Kaczyńskiego z ironią, zauważając, że podobne ograniczenie dotyczyłoby wszystkich stowarzyszeń w partii, łącznie z tymi powiązanymi z Suwerenną Polską. Oznaczałoby to, że z wyborów musiałoby zrezygnować trzy czwarte parlamentarzystów PiS. Atmosferę podczas posiedzenia prezydium jeden z polityków opisał jako "bardzo dobrą". Morawiecki miał przez 40 minut prezentować pomysły na poszerzenie elektoratu partii. Sam były premier konsekwentnie zaprzecza, że planuje wychodzić z PiS. Stowarzyszenie ma działać jako think tank zajmujący się sprawami gospodarczymi.
Przeciw inicjatywie opowiedzieli się Jacek Sasin, Mariusz Błaszczak, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki. Błaszczak stwierdził w Polsat News, że stowarzyszenie "będzie wykorzystane jako forma dezintegracji środowiska". Z kolei była premier Beata Szydło przypomniała, że politycy PiS od lat działają w różnych stowarzyszeniach i "to rzecz naturalna". Podkreśliła tylko jeden warunek: aktywności "muszą współgrać i wspierać działalność polityczną, a nie być w kontrze". Poseł Janusz Kowalski nazwał inicjatywę Morawieckiego "dobrą". Wewnętrzny spór trwa od końca listopada ubiegłego roku. Zwolennicy byłego premiera są nieoficjalnie nazywani "harcerzami", jego przeciwnicy "maślarzami". W czwartek 16 kwietnia władze PiS mają ponownie omawiać sprawę stowarzyszenia.
red.
Fot: Mateusz Morawiecki w czasie uroczystości 16 rocznicy katastrowy smoleńskiej / PAP





Komentarze
Pokaż komentarze (13)