Z artykułu dowiesz się:
- 38 proc. Ukraińców przebywających w Polsce nie planuje powrotu do Ukrainy
- 88 proc. obywateli Ukrainy deklaruje, że po wojnie chce zostać w swoim kraju
- Największą motywacją do pozostania w Polsce są wyższe zarobki
- Po zakończeniu wojny do Polski może przyjechać nawet 1 mln pracowników z Ukrainy
Co czwarty Ukrainiec chce pozostać w Polsce nawet po zakończeniu wojny. Wśród osób już przebywających w naszym kraju deklaruje tak aż 38 proc. badanych. Najczęściej są to osoby w wieku 35–44 lata. Jednocześnie 88 proc. Ukraińców deklaruje, że po zakończeniu wojny i otwarciu granic nie planuje wyjazdu z ojczyzny, a jedynie 8 proc. rozważa emigrację.
Coraz więcej Ukraińców chce zostać w Polsce
Z kolei co szósty Ukrainiec przebywający obecnie w Polsce deklaruje, że wróci do kraju w perspektywie 1–2 lat. Do dłuższego pobytu mogłyby ich skłonić wyższe zarobki oraz umowa o pracę. Tak wynika z najnowszego „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service.
– Zdecydowana większość Ukraińców chce zostać w kraju i odbudować ojczyznę, co jest zrozumiałe i naturalne. Jednocześnie dane pokazują, że wśród młodych i aktywnych zawodowo ta otwartość na wyjazd jest wyraźnie wyższa. Można założyć, że część z nich, szczególnie w pierwszych miesiącach po zakończeniu wojny, będzie chciała czasowo poprawić swoją sytuację finansową – komentuje Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu i ekspert rynku pracy. Ekspert podtrzymuje prognozę, że po otwarciu granic mobilność wzrośnie, a nawet 1 mln osób może przyjechać do Polski do pracy.
Młodzi Ukraińcy częściej rozważają emigrację po wojnie
Szczegółowe dane pokazują, że w grupie osób w wieku 18–35 lat emigrację rozważa 14 proc. badanych. Wśród osób powyżej 50. roku życia odsetek ten spada do zaledwie 3 proc.
Wyraźne różnice widać również między płciami. Wyjazd częściej deklarują mężczyźni – 12 proc. wobec 5 proc. kobiet. Może to sugerować, że ewentualna migracja po zakończeniu wojny będzie miała głównie charakter ekonomiczny i krótkoterminowy. Plany dotyczące powrotu do Ukrainy są zróżnicowane. 17 proc. respondentów chciałoby wrócić możliwie szybko po zakończeniu wojny, a kolejne 16 proc. rozważa powrót w perspektywie 1–2 lat.
– Perspektywa 1–2 lat to dla Polski realna szansa, żeby zawalczyć o zatrzymanie tych pracowników na stałe. To często osoby z wieloletnim doświadczeniem na polskim rynku, znające język i kulturę, zajmujące coraz częściej stanowiska średniego i wyższego szczebla – wskazuje Krzysztof Inglot.
Jak podkreśla ekspert, Ukraińcy wypełniają ważne luki kadrowe, których polski rynek pracy nie jest w stanie samodzielnie zapełnić.
Wyższe zarobki najważniejsze w decyzji o pozostaniu w Polsce
W ciągu dwóch lat po zakończeniu wojny powrót do Ukrainy częściej deklarują mężczyźni – 18 proc. wobec 14 proc. kobiet. Istotne są także różnice pokoleniowe. Wśród osób w wieku 45–54 lata oraz 25–34 lata co piąty badany – odpowiednio 22 proc. i 21 proc. – planuje powrót do kraju w tym przedziale czasowym.
Z kolei Ukraińcy w wieku 35–44 lata najczęściej deklarują brak planów powrotu do ojczyzny. Taką odpowiedź wskazało 45 proc. respondentów, co czyni tę grupę najbardziej stabilną z punktu widzenia polskiego rynku pracy.
Decyzje o pozostaniu w Polsce w dłuższej perspektywie są silnie uzależnione od warunków pracy i życia. Największe znaczenie mają wyższe zarobki – wskazuje je 54 proc. badanych.
Duże znaczenie mają również stabilna forma zatrudnienia oraz możliwość legalizacji pobytu i pracy na dłużej – po 33 proc. wskazań. W dalszej kolejności respondenci wymieniają możliwości rozwoju zawodowego (23 proc.), dodatkowe świadczenia (19 proc.) oraz wsparcie mieszkaniowe (18 proc.).
Fot. Ukraińcy w Polsce/East News
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (3)