Jarek Cyrankiewicz Jarek Cyrankiewicz
122
BLOG

Zwierzęta, samochody, piosenki w polityce

Jarek Cyrankiewicz Jarek Cyrankiewicz Polityka Obserwuj notkę 1

 

(rys. Artur Krynicki / Wirtualna Polska)

 (rys. Artur Krynicki / Wirtualna Polska)

 

Jakiś czas temu przez serwisy informacyjne przetoczyła się informacja, że Centrum Badań Problemów Społeczeństwa Obywatelskiego z Kijowa poprosiło o porównanie polityków do zwierząt, a także określenie, jaka pasuje do nich muzyka oraz samochód.
 
Według odpowiedzi premier Wiktor Janukowycz przypomina badanym buldoga, byka, pingwina, a także niedźwiedzia. Przypisano mu bandyckie romanse i piosenki więzienne oraz samochody łada albo jeep.
 
Prezydent Wiktor Juszczenko porównany został do hybrydy osła i żyrafy - długa szyja pozwala patrzeć w dal, ale ośla głowa nie pozwala korzystać ze zdobytej wiedzy. Stwierdzono, że lubi pieśni ludowe i pasuje do niego samochód to BMW albo mercedes.
 
Andrzej Lepper i Roman Giertych wyraźnie zapatrzyli się na te ukraińskie badania, skoro powołali formację nazwaną LiS i promują ją zawołaniem  "Mocny jak lew, chytry jak LiS" (w wersji Giertycha brzmi to "Mocny jak lew, sprytny jak LiS"). Mówi się więc, że LiS szarpie wąsy lwiemu PiS-owi (bo pewnie na nic więcej go nie stać), o LiS-ie polującym na kaczki, o kaczkach nie bojących się LiS-a. Premier Kaczyński głosi, że PiS się LiS-a nie boi, co potwierdza Marek Sawicki z PSL opowiadając, że LiS deklaruje pozostanie w kurniku Jarosława Kaczyńskiego.
 
Dzisiaj kamyczek do ogródka tych zoologicznych porównań dołożył Jan Rokita w radiowej „Trójce”. Na pytanie o to, czy PO jest wilkiem, który chce przejąć władzę, odpowiedział:
- Nie. Wilkiem? Niech Pan z takimi niesympatycznymi zwierzątkami nie porównuje PO. Jeśli już, to słoniem, który oczywiście nic sobie z LiS-a nie robi i nic sobie nie robi też z tego niedźwiedzia, bo jakby chciał, to by machnął trąbą w jedną, albo w drugą stronę i nie byłoby ani jednego, ani drugiego. Ale na razie spokojnie stoi i patrzy i pije wodę ze strumyka.
 
I tak menażeria nam się niepostrzeżenie rozrasta. I tylko się zastanawiam, czy ktoś jeszcze pamięta, jakimi zwierzakami w Polskim ZOO lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku byli bracia Kaczyńscy i kto wtedy był lwem?

A swoją drogą ciekawe byłyby skojarzenia polskich polityków z samochodami i piosenkami. Kto na przykład zostałby trabantem i "Mydełkiem Fa"? A kto maybachem (oprócz Rydzyka, rzecz jasna) i "Another Brick In The Wall Part II"?

 

Prawo Schmidta: Jeśli psujesz coś dostatecznie długo, w końcu ci się uda. Obserwacja Einsteina: Są dwie rzeczy nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Nie upierałbym się przy wszechświecie. Giuseppe Tomasi Di Lampedusa: Wiele musi się zmienić, aby wszystko zostało po staremu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka