Michał Karnowski w „Dzienniku” opublikował kilka własnych przemyśleń na temat końca mocnej władzy premiera. Teza jest taka - Rząd Kaczyńskiego nie ma już szans na wielkie reformy. Co nie znaczy, że nic po sobie nie pozostawi.
Dalej Karnowski napisał, co też takiego dobrego rząd dokonał (korupcja, edukacja, polityka zagraniczna i co mu się nie powiodło (korupcja, finanse publiczne, uległość wobec roszczeń).
Tak, drogi czytelniku – nie pomyliłeś się. Redaktor Karnowski korupcję wymienia zarówno wśród plusów dodatnich, jak i plusów ujemnych rządu Jarosława Kaczyńskiego.
Oddajmy głos znanemu publicyście:
„Zanika społeczne przyzwolenie na korupcję, urzędnicy mają poczucie, że sprawiedliwość może dopaść także ich, a nie tylko przestępców na amerykańskich filmach. Za tę zmianę, która jak sądzę, przetrwa, i ministra Ziobrę, warto było zapłacić sporą cenę. Bo to właśnie wskaźnik korupcji, bardziej niż czynniki ekonomiczne, odróżnia najbardziej kraje naprawdę cywilizowane od rozwijających się.”
Czyli walka z korupcją warta jest mszy, a więc koalicji z Samoobroną i LPR.
„Zanika społeczne przyzwolenie na korupcję, urzędnicy mają poczucie, że sprawiedliwość może dopaść także ich, a nie tylko przestępców na amerykańskich filmach. Za tę zmianę, która jak sądzę, przetrwa, i ministra Ziobrę, warto było zapłacić sporą cenę. Bo to właśnie wskaźnik korupcji, bardziej niż czynniki ekonomiczne, odróżnia najbardziej kraje naprawdę cywilizowane od rozwijających się.”
Czyli walka z korupcją warta jest mszy, a więc koalicji z Samoobroną i LPR.
Dalej jednak czytamy:
„Pierwszy (trzech grzechów głównych obecnej ekipy - przyp. J.C.) to pozostawienie swoim ludziom tych samych pokus korupcyjnych, którym ulegli poprzednicy. Wątpię, by Centralne Biuro Antykorupcyjne było receptą na korupcję w każdej spółce Skarbu Państwa. By ograniczyło samowolę urzędników w każdym ministerstwie. A niestety w myśleniu o zwalczaniu korupcji zabrakło elementu wykluczania możliwości jej ulegania. Obszar własności państwowej jest tu przykładem potężnego zaniedbania. A jeśli dodamy do tego mętny sposób „karteczkowej”, polegającej na partyjnym polecaniu rekrutacji, obraz staje się jeszcze ciemniejszy. W miejscach oddanych ludziom Samoobrony jest już wyraźnie czarny.”
Czyli walka z korupcją jednak nie powiodła się, bo zostały pokusy korupcyjne szczególnie u koalicjantów.
„Pierwszy (trzech grzechów głównych obecnej ekipy - przyp. J.C.) to pozostawienie swoim ludziom tych samych pokus korupcyjnych, którym ulegli poprzednicy. Wątpię, by Centralne Biuro Antykorupcyjne było receptą na korupcję w każdej spółce Skarbu Państwa. By ograniczyło samowolę urzędników w każdym ministerstwie. A niestety w myśleniu o zwalczaniu korupcji zabrakło elementu wykluczania możliwości jej ulegania. Obszar własności państwowej jest tu przykładem potężnego zaniedbania. A jeśli dodamy do tego mętny sposób „karteczkowej”, polegającej na partyjnym polecaniu rekrutacji, obraz staje się jeszcze ciemniejszy. W miejscach oddanych ludziom Samoobrony jest już wyraźnie czarny.”
Czyli walka z korupcją jednak nie powiodła się, bo zostały pokusy korupcyjne szczególnie u koalicjantów.
I jak tu chwalić ten rząd, skoro w jednej sprawie jest za, a nawet przeciw? Redaktor Karnowski nie ma z tym problemu.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)