Zastanawiam się, jak elektorat Prawa i Sprawiedliwości przyjął pogłoskę o tym, że Ryszard Bugaj (socjaldemokrata i dawny przewodniczący Unii Pracy) ma zostać Ministrem Pracy i Polityki Społecznej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego?
Premier, chociaż jeszcze wtedy nie pełnił tej funkcji, dziękował mu po wygranych przez PiS wyborach w 2005 roku.
Później Bugaj krytykował rząd, ale, jak powiedział wczoraj poseł Marek Suski:
„Jeżeli jest to krytyka oparta o merytorykę i wytykanie jakiś drobnych błędów, to to można zrozumieć. Przecież nie jesteśmy doskonali. Prawo i Sprawiedliwość też popełnia błędy.”
„Jeżeli jest to krytyka oparta o merytorykę i wytykanie jakiś drobnych błędów, to to można zrozumieć. Przecież nie jesteśmy doskonali. Prawo i Sprawiedliwość też popełnia błędy.”
Wychodzi na to, że historia zatoczyła koło, a PiS chce odświeżyć stare hasło: "Socjalizm tak, wypaczenia nie" i pomóc w tym ma Bugaj.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)