Stało się.
Sejm V kadencji dokończył swego żywota.
R.I.P.
Umarł Sejm, niech żyje kampania wyborcza. Czas rozpalić ogień pod grillem smażącym kiełbasę wyborczą. Pytanie tylko, na jakich hakach ta kiełbasa zostanie później zawieszona?
Jak to powiedział pewien poseł – na razie pole bitwy zostało oflagowane. Na napalm przyjdzie czas później.
Sejm V kadencji dokończył swego żywota.
R.I.P.
Umarł Sejm, niech żyje kampania wyborcza. Czas rozpalić ogień pod grillem smażącym kiełbasę wyborczą. Pytanie tylko, na jakich hakach ta kiełbasa zostanie później zawieszona?
Jak to powiedział pewien poseł – na razie pole bitwy zostało oflagowane. Na napalm przyjdzie czas później.


Komentarze
Pokaż komentarze