Niestety, są tacy, którzy muszą. Lekarze, pielęgniarki, strażacy, policjanci, energetycy, gazownicy i mnóstwo innych ludzi.
Na szczęście są tez i tacy, którzy nie muszą pracować zawodowo i dla chleba. To nasz kochany minister w Kancelarii Prezydenta, który w wolnym od pracy czasie nie tylko realizuje partyjne filmiki, ale także prowadzi partyjną konwencję PiS, bo – jak powiedział – „jest niedziela, jest wolnym człowiekiem i członkiem PiS”.
I jak tu nie zazdrościć Michałowi Kamińskiemu, że jest wolnym człowiekiem?
Nie wiem dlaczego, ale jakoś przyszło mi do głowy skojarzenie z wierszykiem Tuwima z elementarza Falskiego:
Murarz domy muruje,
krawiec szyje ubrania.
Ale gdzieżby co uszył,
gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecie
na robotę nie ruszył,
gdyby krawiec mu spodni
i fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty,
więc do szewca iść trzeba.
No, a gdyby nie piekarz,
toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści
i dla dobra wspólnego
wszyscy muszą pracować,
mój maleńki kolego!
krawiec szyje ubrania.
Ale gdzieżby co uszył,
gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecie
na robotę nie ruszył,
gdyby krawiec mu spodni
i fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty,
więc do szewca iść trzeba.
No, a gdyby nie piekarz,
toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści
i dla dobra wspólnego
wszyscy muszą pracować,
mój maleńki kolego!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)