Stało się
Polacy dokonali wyboru.
Przegrali politycy, którzy przez dwa lata skutecznie skonfliktowali i spolaryzowali społeczeństwo tylko po to, by walczyć o utrzymanie władzy.
Przegrał model państwa omnipotentnego, scentralizowanego i nadmiernie opiekuńczego. Państwa, w którym jedna ze służb specjalnych miała otrzymać swobodny i niczym nie skrępowany dostęp do danych ZUS. Państwa, w którym tę samą służbę z pełną premedytacją wykorzystuje się do obniżenia notowań partii opozycyjnej tuż przed wyborami. Państwa, w którym – sześćdziesiąt lat po II wojnie światowej – ciągle dyskutuje się o wrogach, a nie o tym, jak wspólnie budować europejski dobrobyt. Państwa, które przejada wzrost gospodarczy i które nie potrafi położyć podwalin pod reformy służby zdrowia, edukacji, ubezpieczeń społecznych, infrastruktury. Państwa, w którym władza pamięta, co stało się w Katyniu, a nie pamięta o pseudo skuteczności swoich rządów z dwóch ostatnich lat. Państwa, w którym wszyscy oponenci polityczni są wrogami, zdrajcami i zwolennikami korupcji. Państwa, które wie, czego nie chce, ale nie wie, czego chce.
Moi rodacy pokazali czerwoną kartkę politykom kierowanym kultem jednostki i rozpamiętywaniem przeszłości, a nie patrzeniem ku przyszłości. Politykom, których „władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie”.
Wygrało społeczeństwo obywatelskie, a nie zamknięte.
Platforma Obywatelska zwyciężyła. Dzisiaj jeszcze może świętować. Jutro powinna zabrać się do roboty.
Polacy dokonali wyboru.
Przegrali politycy, którzy przez dwa lata skutecznie skonfliktowali i spolaryzowali społeczeństwo tylko po to, by walczyć o utrzymanie władzy.
Przegrał model państwa omnipotentnego, scentralizowanego i nadmiernie opiekuńczego. Państwa, w którym jedna ze służb specjalnych miała otrzymać swobodny i niczym nie skrępowany dostęp do danych ZUS. Państwa, w którym tę samą służbę z pełną premedytacją wykorzystuje się do obniżenia notowań partii opozycyjnej tuż przed wyborami. Państwa, w którym – sześćdziesiąt lat po II wojnie światowej – ciągle dyskutuje się o wrogach, a nie o tym, jak wspólnie budować europejski dobrobyt. Państwa, które przejada wzrost gospodarczy i które nie potrafi położyć podwalin pod reformy służby zdrowia, edukacji, ubezpieczeń społecznych, infrastruktury. Państwa, w którym władza pamięta, co stało się w Katyniu, a nie pamięta o pseudo skuteczności swoich rządów z dwóch ostatnich lat. Państwa, w którym wszyscy oponenci polityczni są wrogami, zdrajcami i zwolennikami korupcji. Państwa, które wie, czego nie chce, ale nie wie, czego chce.
Moi rodacy pokazali czerwoną kartkę politykom kierowanym kultem jednostki i rozpamiętywaniem przeszłości, a nie patrzeniem ku przyszłości. Politykom, których „władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie”.
Wygrało społeczeństwo obywatelskie, a nie zamknięte.
Platforma Obywatelska zwyciężyła. Dzisiaj jeszcze może świętować. Jutro powinna zabrać się do roboty.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)