„Daily Telegraph" napisał, że Jarosław Kaczyński rozważany jest jako specjalny przedstawiciel Organizacji Narodów Zjednoczonych w Afganistanie. Ma zajmować się odbudową kraju, być może będzie także nadzorować wojska NATO i USA.
Uważam, że to doskonały pomysł i przyszły polski rząd powinien z całych sił popierać tę kandydaturę. Mamy już wojska w Afganistanie, więc osoba Polaka jako nadzorującego żołnierzy byłaby bardzo pożądana.
Poza tym - były premier - ma nieocenione doświadczenia z dwóch lat rządzenia w trudnej koalicji. Jeśli dogadał się z Lepperem i Giertychem, to na pewno porozumie się z afgańskimi przywódcami. Może nawet - przy okazji - podszlifuje swoje zdolności językowe i nauczy się języka perskiego oraz pasztuńskiego.
Bliski Wschód czeka, panie premierze. Czeka na wybitnego polityka umiejącego godzić wodę z ogniem, znanego ze swoich zdolności koncyliacyjnych i umiejętności dążenia do współpracy i politycznego kompromisu. Proszę nie zawieść milionów Afgańczyków i podjąć się tej trudnej misji. Świat i Polska nigdy tego panu nie zapomni.
Uważam, że to doskonały pomysł i przyszły polski rząd powinien z całych sił popierać tę kandydaturę. Mamy już wojska w Afganistanie, więc osoba Polaka jako nadzorującego żołnierzy byłaby bardzo pożądana.
Poza tym - były premier - ma nieocenione doświadczenia z dwóch lat rządzenia w trudnej koalicji. Jeśli dogadał się z Lepperem i Giertychem, to na pewno porozumie się z afgańskimi przywódcami. Może nawet - przy okazji - podszlifuje swoje zdolności językowe i nauczy się języka perskiego oraz pasztuńskiego.
Bliski Wschód czeka, panie premierze. Czeka na wybitnego polityka umiejącego godzić wodę z ogniem, znanego ze swoich zdolności koncyliacyjnych i umiejętności dążenia do współpracy i politycznego kompromisu. Proszę nie zawieść milionów Afgańczyków i podjąć się tej trudnej misji. Świat i Polska nigdy tego panu nie zapomni.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)