Jarek Cyrankiewicz Jarek Cyrankiewicz
30
BLOG

Quo vadis PiS?

Jarek Cyrankiewicz Jarek Cyrankiewicz Polityka Obserwuj notkę 4
Cytat pierwszy:
W październiku 1994 r. skierowałem list otwarty do prezesa PC. W końcowej części listu pisałem: „... przejawiasz dziwaczną dla mnie umiejętność zastawiania pułapek na samego siebie. Zaczynasz uprawiać politykę nic nie mówiąc co zrobisz, a chcesz abym ja ciągle deklarował czego nie zrobię. Apeluję, abyś nie rozbijał stworzonej z takim trudem jedności części prawicy. Także na Tobie spoczywa wielka odpowiedzialność za sukces lub klęskę naszego obozu. Pamiętaj o doświadczeniu z 19 września 1993 r. (w wyborach prawica zdobyła łącznie prawie 30% głosów, ale idące oddzielnie ugrupowania nie przekroczyły progu wyborczego). Nie powtarzaj starych błędów.”
Cytat drugi:
W ciągu niecałego miesiąca od dnia wyborów zmieniła się radykalnie moja sytuacja polityczna oraz sytuacja mojej partii. PiS przegrało wybory, choć przegrać ich nie musiało. W partii toczy się dyskusja nad przyczynami porażki wyborczej, mechanizmami decyzyjnymi, sposobem przewodzenia partii i kierowania nią, modelem opozycji, który należy wybrać, aby za cztery lata wrócić do władzy. Taka dyskusja jest czymś normalnym, a raczej – powinna być czymś, co silnej, żywotnej partii służy. Jestem uczestnikiem tej dyskusji i, niestety, wbrew własnej woli wraz z kolegami Kazimierzem Ujazdowskim i Pawłem Zalewskim staliśmy się stroną w konflikcie wewnątrzpartyjnym wykreowanym całkowicie niepotrzebnie przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Przedstawiliśmy Prezesowi i Komitetowi Politycznemu PiS naszą diagnozę sytuacji w partii oraz postulaty naprawy. Postulaty te zostały z miejsca i odrzucone bez dopuszczenia nawet możliwości dyskusji  nad nimi. Wobec tego złożyliśmy rezygnacje z funkcji wiceprezesów partii, bowiem nie sposób sprawować funkcji kierowniczych, jeżeli dezaprobuje się sposób i mechanizm kierowania partią. Odpowiedzią na naszą decyzję były groźby wykluczenia z partii, publiczna krytyka naszej postawy i stanowiska, z którą łączyły się zakazy publicznych wypowiedzi z naszej strony, groteskowe żądania rezygnacji z mandatów poselskich i powstrzymania się od działalności publicznej. Wreszcie 16 listopada dowiedzieliśmy się od dziennikarzy, że prezes PiS zawiesił nas w prawach członków partii i wszczął przeciwko nam postępowanie dyscyplinarne.
Słowa autorów powyższych cytatów dzieli 13 lat. W tym czasie partia Jarosława i Lecha Kaczyńskich wygrała wybory parlamentarne i prezydenckie, przewodziła koalicji i tworzyła rząd oraz straciła władzę w wyniku przyspieszonych wyborów. Wyraźnie widać, że obecnie jest w defensywie i J. Kaczyński szuka sposobów na ponowne zmobilizowanie zarówno członków partii, jak i swojego elektoratu. Czy przysłuży się temu zmarginalizowanie, a w efekcie usunięcie z PiS byłych wiceprezesów?
Czy jest to właściwa droga do "odsapnięcia i rozszerzania frontu IV RP"?
Na pewno jest to właściwa droga do zbudowania, a właściwie odtworzenia na podstawie dawnego PC partii kadrowej. Na pewno też J. Kaczyński będzie mógł odsapnąć pozbywając się ludzi mających inne od niego zdanie. Czy jednak rozszerzy front IV RP pozbywając się żołnierzy potrzebnych do walki na tym froncie? Jeśli to mu się uda, to zostanie, obok Sun-Tzu i Clausewitza, nowym twórcą sztuki wojny.

Prawo Schmidta: Jeśli psujesz coś dostatecznie długo, w końcu ci się uda. Obserwacja Einsteina: Są dwie rzeczy nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Nie upierałbym się przy wszechświecie. Giuseppe Tomasi Di Lampedusa: Wiele musi się zmienić, aby wszystko zostało po staremu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka