Posłowie PiS w poniedziałek skrytykowali rząd za akceptację umowy dotyczącej dostaw gazu z Rosji. Ich zdaniem uzależnienia ona Polskę od Gazpromu. Posłowie wezwali także rząd do bardziej zdecydowanych działań w sprawie budowy gazociągu z Norwegii.
W czwartek Polska i Rosja uzgodniły w Moskwie treść porozumienia międzyrządowego w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Chodzi o zwiększenie dostaw do 10,2 mld m sześc. gazu rocznie oraz przedłużenie ich o 15 lat, do 2037 roku. Wicepremier Waldemar Pawlak powiedział w piątek PAP, że dokument trafi do akceptacji Rady Ministrów prawdopodobnie na posiedzenie 22 grudnia.
Za PAP
Za krytyką ze stony BBN idą następna krytyki ze strony PiS.
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak ocenił, że umowa gazowa z Rosją jest "zbalansowana" i zabezpiecza interesy obu stron. Cena za gaz w umowie będzie nadal uzależniona od ceny ropy, choć Pawlak nie wyklucza rozmowy o upuście w przyszłości.
Pytany o to, kiedy można spodziewać się podpisania uzgodnionego porozumienia, Pawlak powiedział, że musi być ono ratyfikowane przez polski rząd i podpisane przez premiera lub osobę przez niego upoważnioną. Taką ratyfikację poprzedzają procedury administracyjne.
"Po przetłumaczeniu przez tłumaczy przysięgłych przygotowuje się umowę do procesu ratyfikacji. MSZ przedkłada dokument Radzie Ministrów i po jej akceptacji - pan premier lub osoba upoważniona, podpisuje taką umowę" - wyjaśnił.
Co będzie dalej pytanie do blogera Pawlaka?
Kejow