Opłata reprograficzna wchodzi w życie
Opłata reprograficzna funkcjonuje w polskim prawie od 1994 roku. Jej celem jest rekompensata dla twórców za możliwość kopiowania utworów na użytek prywatny. Dotychczas obejmowała głównie starsze technologie, takie jak odtwarzacze MP3 i MP4, nagrywarki DVD czy inne urządzenia służące do kopiowania treści.
Według resortu kultury obecna nowelizacja jest pierwszą tak dużą zmianą od 15 lat. Ministerstwo argumentuje, że wcześniejsze przepisy były niedostosowane do współczesnych realiów technologicznych, ponieważ nadal uwzględniały urządzenia praktycznie niewykorzystywane, jak faksy czy kasety VHS.
Smartfony i tablety objęte nową opłatą
Najważniejszą zmianą dla konsumentów jest objęcie opłatą reprograficzną nowoczesnej elektroniki użytkowej.
Nowe przepisy obejmą:
- smartfony
- tablety
- komputery stacjonarne
- laptopy
- telewizory z funkcją nagrywania
- dekodery z pamięcią lub możliwością zapisu na USB
- dyski HDD i SSD
- pendrive’y
- karty pamięci
W przypadku smartfonów i tabletów opłata będzie dotyczyć wyłącznie modeli posiadających więcej niż 32 GB pamięci wewnętrznej. Ministerstwo tłumaczy, że część pamięci zajmuje system operacyjny urządzenia. Stawka została ustalona na poziomie 1 proc. ceny netto urządzenia. To mniej niż maksymalny ustawowy limit wynoszący 3 proc.
Czy ceny smartfonów wzrosną? Niestety, tak
Resort kultury przekonuje, że konsumenci nie powinni odczuć zmian, ponieważ opłatę będą formalnie ponosić producenci oraz importerzy sprzętu. Jednak firmy mogą próbować przerzucić dodatkowe koszty na klientów poprzez podwyżki cen elektroniki. Środki z opłaty reprograficznej mają trafiać w całości do polskich twórców.
Nowelizacja przewiduje również zmiany dotyczące urządzeń RTV i sprzętu biurowego. Telewizory i dekodery wyposażone w pamięć lub funkcję nagrywania zostaną objęte opłatą w wysokości 1 proc. ceny netto.
Zmienią się także stawki dla urządzeń biurowych. Kopiarki, skanery i urządzenia wielofunkcyjne będą objęte opłatą 2 proc., drukarki laserowe i atramentowe – 1,5 proc., natomiast płyty CD, DVD i Blu-ray – 2 proc.
Co ciekawe, magnetowidy i magnetofony pozostaną w wykazie wyłącznie z powodów formalnych. Opłata dla tych urządzeń wyniesie symboliczne 0,01 proc.
O zmianach poinformowała w mediach społecznościowych Marta Cienkowska, minister kultury i dziedzictwa narodowego. Szefowa resortu twierdzi, że nowe przepisy kończą erę przestarzałych technologii w systemie opłat reprograficznych i dostosowują prawo do XXI wieku. Minister zaznaczyła również, że proces zmian był trudny i towarzyszyły mu intensywne działania lobbingowe oraz – jak stwierdziła – "fake newsy o nowych podatkach”.
Podpisane rozporządzenie nie zacznie obowiązywać od razu. Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie sześciu miesięcy od publikacji w Dzienniku Ustaw. Taki okres przejściowy ma umożliwić producentom elektroniki, importerom oraz sklepom przygotowanie się do nowych zasad naliczania opłat.
Fot. EAST NEWS/Dawid Wolski
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (14)